Zgodnie z prognozą ostatnie godziny handlu na złotym przebiegały w spokojnych nastrojach. Polska waluta nieznacznie pogłębiła paro-tygodniowe maksima, jednak trudno mówić o mocniejszym sygnale zarówno dla kupujących jak i sprzedających. Złoty lekko umocnił się po zaskakująco lepszych danych dot. sprzedaży detalicznej w lutym (+7,0% r/r, wobec oczek. 5,9% r/r). Odczyt ten potwierdza oczekiwany wzrost konsumpcji i prawie pewnym wydaje się, iż PKB za I kw. wyniesie lekko powyżej 3,0%. Pytaniem otwartym pozostaje zachowanie inflacji, gdyż taka struktura wzrostu powinna sprzyjać większej dynamice wzrostu cen w kolejnych miesiącach. W szerszym ujęciu układ rynkowy na złotym pozostaje korzystny – polska waluta nie zareagowała znacząco na zwyżkę dolara amerykańskiego na szerokim rynku. Wskazuje to, iż przy obecnym oddaleniu negatywnych scenariuszy (zbrojnych) na Ukrainie inwestorzy zagraniczni znów kupują złotego pod oczekiwanie odbicie gospodarcze w Polsce.

W trakcie dzisiejszej sesji nie zaplanowano znaczących publikacji makroekonomicznych z Polski. Pierwsze istotne dane (bilans płatniczy IV kw.) pojawią się dopiero w poniedziałek (31 marca), do tego czasu główne znaczenie dla złotego będzie mieć sentyment na rynkach zewnętrznych. Inwestorzy m.in. na głównej parze walutowej śledzą obecnie wypowiedzi przedstawicieli instytucji centralnych w świetle ostatnich prognoz FED (podwyżka stóp 6M po wygaśnięciu programu QE) oraz ciągle trwające spekulacje w zakresie ujemnych stóp w EBC (wczorajsze słowa J. Weidmann’a).

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze umocnienie złotego wskazuje, iż może dojść do próby pogłębienia tego ruchu w kierunku poziomu 4,17 PLN. Uspokojenie sytuacji zewnętrznej sprzyja wycenie polskiej waluty, który znów zyskuje z uwagi na czynniki fundamentalne. Za ewentualnym dalszym umocnieniem złotego przemawia układ techniczny na indeksie BOSSA PLN, który wskazuje na potencjalny ruch w kierunku 101,17 pkt.

Konrad Ryczko