W centrum uwagi:
• Dynamiczna zwyżka cen gazu ziemnego w USA
• Południowa odnoga Keystone otwarta
• Duży wzrost zapasów ropy w USA

Dynamiczna zwyżka cen gazu ziemnego w USA

Na rynkach surowców energetycznych w tym tygodniu dzieje się sporo. Największe wahania cen są widoczne na rynku gazu ziemnego w USA, który we wtorek podrożał o 4,6%, a wczoraj kontynuował dynamiczną zwyżkę, kończąc sesję na ponad 5-procentowym plusie.

Duży wzrost cen gazu ziemnego w USA to efekt powrotu mroźnej zimy w tym kraju, zwłaszcza północnym-wschodzie Stanów Zjednoczonych. Niskie temperatury powietrza zwiększają popyt na gaz ziemny w celach grzewczych. W ostatnich tygodniach ten proces był wyraźnie widoczny – zapasy gazu ziemnego w USA znacząco spadały. Dzisiaj opublikowany zostanie kolejny raport amerykańskiego Departamentu Energii, dotyczący tygodniowej zmiany zapasów tego surowca. Oczekuje się, że pokaże on kolejny spadek zapasów, chociaż już nie tak spektakularny jak tydzień temu.

Południowa odnoga Keystone otwarta

Również na rynku ropy naftowej w tym tygodniu dominują kupujący. Wczoraj notowania amerykańskiej ropy WTI wzrosły o 1,6%, przekraczając tym samym poziom 96 USD za baryłkę.

Wzrost cen ropy naftowej na amerykańskim rynku był przede wszystkim rezultatem wczorajszego otwarcia nowego ropociągu, biegnącego z miejscowości Cushing w stanie Oklahoma do rejonu Zatoki Meksykańskiej. Operator ropociągu, spółka TransCanada, potwierdziła taki zamiar pod koniec ubiegłego roku, a nowo otwarty ropociąg ma być najbardziej wysuniętą na południe odnogą ropociągu Keystone, transportującego surowiec z Kanady do Zatoki Meksykańskiej. Nowy ropociąg ma transportować około 700 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie.

Wiadomość o otwarciu ropociągu została entuzjastycznie przyjęta przez inwestorów, którzy mają nadzieję na zmniejszenie się w ten sposób sporych zapasów ropy w miejscowości Cushing (to właśnie ten czynnik wywierał presję podaży na notowania amerykańskiej ropy). Tym samym, więcej ropy naftowej dotrze do rafinerii w rejonie Zatoki Meksykańskiej, gdzie możliwy będzie jej zwiększony przerób.

Jednak pośród optymistycznych wypowiedzi, pojawiają się też takie, które wątpią w to, że ropociąg doprowadzi do dużych zmian na amerykańskim rynku ropy. Wątpliwości budzą przede wszystkim możliwości przerobu ropy w rafineriach usytuowanych na południu USA. Może się okazać, że nie nadążą one z wykorzystywaniem przesyłanej do nich ropy naftowej – co w konsekwencji doprowadzi do tego, że zapasy ropy w USA nadal będą duże, ale zmieni się ich miejsce: z Cushing w Oklahomie na rejon Zatoki Meksykańskiej.

Duży wzrost zapasów ropy w USA

W obliczu otwarcia nowego ropociągu, na dalszy plan zeszły pozostałe informacje z rynku surowców energetycznych. Inwestorzy praktycznie całkowicie zignorowali informacje o rosnących zapasach ropy naftowej w USA – wczoraj Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że w minionym tygodniu wzrosły one aż o 4,9 mln baryłek.

Szacowany przez API wzrost znacząco przekroczył rynkowe oczekiwania, które zakładały wzrost zapasów o 600 tysięcy baryłek. Jednak inwestorzy na ogół traktują raport API z pewnym dystansem – oficjalne dane pojawią się bowiem dzisiaj, w cotygodniowej publikacji amerykańskiego Departamentu Energii.

Dorota Sierakowska