Innym, być może tylko trochę mniej ważnym pretekstem do obserwowanego wzrostowego odbicia EUR/PLN i USD/PLN, jest bliskość ważnych poziomów wsparć na wykresach obu tych par. Dla dolara takim silnym wsparciem, którego trwałe pokonanie wydaje się być teraz mało prawdopodobne, jest psychologiczny poziom 3 zł. Dla wspólnej waluty są to minima z ostatnich dni grudnia (4,1289 zł) oraz znajdujące się na poziomie 4,1240 zł dolne ograniczenie rysowanego od września ub.r. kanału spadkowego.

Wydarzeniem środy na polskim rynku będzie publikacja grudniowych danych o inflacji konsumenckiej. Główny Urząd Statystyczny opublikuje je o godzinie 14:00. Rynek oczekuje wzrostu inflacji do 0,7% z 0,6% R/R w listopadzie, co jest zgodne z ostatnimi wskazaniami podawanego przez BIEC Wskaźnika Przyszłej Inflacji. O ile jednak wzrost ten nie będzie wyraźnie wyższy lub też wskaźnik inflacji mocniej nie spadnie to nie wpłynie to na zmianę oczekiwań co do pierwszych podwyżek stóp procentowych w Polsce (IV kwartał 2014 roku). Dlatego też dane będą miały ograniczony wpływ na notowania złotego, które do końca dnia pozostaną pod wpływem czynników zewnętrznych. Mianowicie zachowania EUR/USD i nastrojów na rynkach globalnych.

Dzisiejsze dane o inflacji w Polsce dopiero otwierają worek z publikacjami makroekonomicznymi. Kolejne ważne dane to piątkowy bilans płatniczy, przyszłotygodniowe raporty o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, a także, zaplanowana na 30 stycznia, publikacja wstępnych szacunków dynamiki polskiego Produktu Krajowego Brutto za 2013 rok.

Pomimo obserwowanego dziś osłabienia złotego wciąż jest szansa na spadek w tym tygodniu USD/PLN do 3 zł, a EUR/PLN poniżej 4,13 zł. Niemniej jednak już zdecydowane zejście poniżej tych poziomów wydaje się mało prawdopodobne. Zwłaszcza w przypadku dolara, gdzie okolice 3 zł powinny być wykorzystywane do zakupów amerykańskiej waluty.

Marcin Kiepas