Słoweński producent AGD Gorenje był ostatnią spółką, która weszła na warszawską giełdę w mijającym roku. Jej debiut był słaby – kurs spadł na otwarciu o ponad 7,5 proc., a później było już tylko gorzej.

Najlepsze i najgorsze debiuty na GPW w 2013 r.

Najlepsze i najgorsze debiuty na GPW w 2013 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Łącznie z Gorenje liczba debiutantów w 2013 r. sięgnęła 65, a to oznacza, że jest to najsłabszy rok od kryzysowego 2009. Łączna wartość ofert na głównym rynku GPW przekroczyła w 2013 r. 5 mld zł, przy czym blisko połowę z tego stanowiła oferta Energi. To wynik lepszy niż w 2012 r. (3,4 mld zł), jednak gorszy niż we wcześniejszych latach, gdy wartość ofert sięgała kilkunastu miliardów złotych (np. w 2007 r. czy w 2010 r.).

Do wejścia na GPW przygotowuje się kilka kolejnych spółek, ale ostatnie debiuty na głównym parkiecie nie są najlepszą wróżbą na 2014 r. Zdaniem Sebastiana Buczka, prezesa Quercus TFI, po niedawnych ofertach Energi i Capital Park (obie spółki przyniosły inwestorom straty) przynajmniej na początku przyszłego roku nie ma co liczyć na wysyp chętnych do wejścia na rynek. Innego zdania jest dyrektor DM PKO BP Grzegorz Zawada, który uważa, że klimat jest obecnie dobry i już na początku roku na giełdzie może się pojawić kilka nowych spółek.

– Na razie wolę unikać konkretnych prognoz dotyczących liczby czy wartości ofert na rynku IPO w przyszłym roku – mówi Adam Maciejewski, prezes warszawskiej giełdy. – Z pewnością jednak będzie to lepszy rok niż właśnie mijający – dodaje.

Szef giełdy liczy zwłaszcza na zagraniczne spółki. – Szczególnie obiecujący pod tym względem może się okazać rynek chiński – dodaje. W październiku mijającego roku na GPW zadebiutowała pierwsza firma z Państwa Środka – Peixin International Group. Jej akcje podrożały już o blisko 30 proc.

Czy na GPW pojawią się w nadchodzącym roku kolejne chińskie przedsiębiorstwa, na razie nie wiadomo. Do wejścia na warszawski parkiet już w I kw. szykuje się inna zagraniczna spółka – GGE ze Słowacji. Być może to właśnie będzie 900. emitent na GPW.

Wcześniej, bo już w pierwszej połowie stycznia, na parkiet ma wejść producent konstrukcji stalowych Vistal Gdynia. Również na początku roku na parkiecie może zadebiutować MFO, producent profili stalowych. O giełdzie myśli też Private Equity Managers. Plan debiutu na rynku głównym GPW w 2014 r. podtrzymała niedawno także spółka Manta Multimedia.

W drugiej połowie roku zadebiutować na GPW chcą firmy Impost (spółka zależna notowanego już Integera) oraz Polfa, dawna spółka zależna Ciechu. Z kolei pod koniec 2014 r. (lub na początku 2015 r.) do notowań na giełdzie miałyby wejść papiery spółki deweloperskiej Atal. Podobnie może się stać w przypadku bukmachera Star-Typ Sport (STS). Debiut w tym czasie rozważała również sieć minipiekarni i kawiarenek Fornetti.

A jakie były debiuty mijającego roku? Na zamknięciu sesji 30 grudnia kursy większości spółek, które weszły do notowań w 2013 r., były wyższe niż cena z oferty publicznej (lub kurs odniesienia). Numerem jeden wśród nich było InfoScope, spółka, która zajmuje się projektowaniem i wdrażaniem systemów informatycznych. Jej papiery weszły do notowań na NewConnect w połowie czerwca. Już na otwarciu w dniu debiutu ich cena sięgnęła 7,5 zł, co oznaczało wzrost kursu o blisko 67 proc. Na początku tego miesiąca za walory tej spółki płacono już 25 zł. Jej ostatni kurs to 18,9 zł, co oznacza stopę zwrotu przekraczającą 320 proc.

Na głównym rynku najwięcej, blisko 190 proc., dała w tym roku zarobić firma Feerum, która zadebiutowała w maju. Akcje tego producenta elewatorów zbożowych kosztowały ostatnio 24,61 zł, w ofercie – 8,5 zł.

Na drugim biegunie znalazła się spółka Sco-Pak, która straciła połowę wartości. W czerwcu sprzedawała swoje akcje po 2,2 zł, a ostatnio handlowano nimi zaledwie po 1,28 zł. Jeszcze gorzej wiedzie się notowanej od kwietnia tego roku na NewConnect firmie Grupa Trinity. Jej kurs spadł w tym czasie aż o 76,5 proc., do 11 zł.