Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku złotego przebiegało w dość spokojnych nastrojach, jednak widoczna jest presja podażowa spowodowana spadkami na rynku długu. W środę ceny 10-letnich obligacji polskich wyznaczyły 2-miesięczne minima. Analogiczny ruch nie wystąpił na rynkach bazowych (USD10YT oraz DE10YT), co wskazuje, iż inwestorzy zagraniczni skrócili swoje pozycje na długu emerging markets, najprawdopodobniej w obawie przed sygnałami z FED dotyczącymi ograniczenia programu QE. W ciągu sesji obserwowaliśmy próby zejścia niżej na parach X/PLN, jednak wyraźnie słabszy dług ograniczał te impulsy. Z krajowych danych warto jedynie wspomnieć o prognozie MF, które zakłada, że wzrost w IV kw. br. wyniesie ponad 2,00%, w konsekwencji generując w 2013r. dynamikę na poziomie 1,3-1,4%. W szerszym ujęciu dzisiejszy dzień wolny od handlu w USA powinien spowodować również spadek aktywności inwestorów na rynku złotego i polskich papierów dłużnych.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z kraju. Przed południem mamy zestaw danych makroekonomicznych z Europy (m.in. fin. PKB z Hiszpanii oraz stopa bezrobocia w Niemczech), jednak wątpliwym jest, aby odczyty te zdołały poruszyć rynkiem. Popołudniu inwestorzy powinni ograniczać swoja aktywność i stan ten najprawdopodobniej utrzyma się, aż do końca tygodnia.

Z rynkowego punktu widzenia złoty ustabilizował się blisko poziomu 4,20 PLN za euro. Z technicznego punktu widzenia jest to dogodny zakres do korekty, jednak spadki na rynku długu ograniczają kolejne próby zejścia niżej. Lepiej przedstawia się sytuacja na USD/PLN, gdzie istnieje ok. 2-groszowy potencjał umocnienia, jednak również tutaj próba korekty na dolarze na szerokim rynku skutecznie ogranicza wszelkie ruchy. Obrazem ww. czynników jest stabilizacja koszyka BOSSA PLN blisko 99,8 pkt. czwartą sesję z rzędu.

Konrad Ryczko