Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku złotego nie zmieniło znacząco kilkusesyjnego obrazu notowań. W dalszym ciągu obserwujemy konsekwentny wzrost wartości krajowej waluty do euro, przy jednoczesnej stabilizacji na pozostałych parach. Zarówno zmienność jak i aktywność uczestników obrotu pozostają na ograniczonym poziomie. Złoty nie zareagował również na wczorajszy spadek kwotowań eurodolara sugerując, iż kapitał zagraniczny czeka na rozstrzygnięcia w zakresie podniesienia limitu długu USA. W zagranicznej układance pojawił się wczoraj nowy element – groźba obniżenia ratingu USA przez Fitch w przypadku braku porozumienia. W kraju byliśmy świadkami niższego odczytu inflacji CPI za wrzesień (1,0% wobec oczek. 1,15%), który potwierdził zasadność utrzymywania niskich stóp przez kolejne miesiące. Zgodnie z założeniem ciężko było mówić o mocniejszej reakcji na złotym, jednak niższa publikacja wyraźnie wsparła polski dług, który jest najmocniejszy od trzech tygodni.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy serię danych z krajowej gospodarki – najważniejsza publikacją będą dane GUS dot. przeciętnego zatrudnienia (oczek. -0,3%) i wynagrodzenia (oczek. 3,1%) w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu. Ponadto NBP poda odczyt inflacji bazowej za wrzesień (oczek. 1,5%) oraz, co ciekawsze, zaprezentuje publikację dot. koniunktury w III kw. oraz prognoz na IV kw. Dodatkowo MF przeprowadzi dzisiaj aukcję odkupu o wartości do 500 mln EUR. W szerszym kontekście w dalszym ciągu kluczową rolę pełnić będą doniesienia z USA.

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy, iż kwotowania EUR/PLN zbliżają się do wsparcia w okolicach 4,16 PLN. W przypadku dolara, zgodnie z wcześniejszymi założeniami, problemem okazało się sforsowanie minimum w okolicach 3,08 USD/PLN, a wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty na szerokim rynku dodatkowo utrudniło taki impuls. W przypadku koszyka BOSSA PLN wybicie 100 pkt. zwiększyło dynamikę ruchu, a indeks wynosi obecnie 100,54 pkt. W szerszym ujęciu ostatnia aprecjacja złotego dotarła do barier, których przekroczenie wymagać będzie najprawdopodobniej impulsu z szerokiego rynku.

Konrad Ryczko