Dziś z danych makroekonomicznych największa uwagę powinny przykuć odczyty inflacji HICP ze strefy euro (11:00) oraz indeks Chicago PMI z USA (15:45). Złoty lekko osłabia się, jednak jego notowania również pozostają w ponad tygodniowym przedziale wahań. Obecnie kurs EUR/PLN znajduje się na 4,2210, a USD/PLN na 3,1270. W pierwszym tygodniu października czekają nas wydarzenia najwyższej rangi. Już dziś Kongres Stanów Zjednoczonych w celu uniknięcia paraliżu funkcjonowania rządu musi przyjąć ustawę zapewniającą finansowanie prac administracji w zaczynającym się jutro nowym roku budżetowym. W kolejnych dniach decyzje ws. stóp procentowych ogłoszą między innymi Europejski Bank Centralny oraz Rada Polityki Pieniężnej (środa). Tydzień natomiast zwieńczy raport z amerykańskiego rynku pracy (piątek). Uważam jednak, że wydarzenia te mogą nie przynieść wielkiego przełomu. Kongres nie ma innego wyboru jak przyjąć ustawę o finansowaniu rządu, ECB oraz RPP nie zmienią stóp, a na konferencjach prasowych prezesi Banków powtórzą dobrze znane kwestie. Natomiast kolejny miesiąc zmiany zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych w okolicach 170 tys. niewiele wyjaśni w kwestii przyszłości programu skupu aktywów prowadzonego przez Rezerwę Federalna.

Wymienione wydarzenia tradycyjnie powinny wywołać krótkoterminowy wzrost zmienności, jednak jeżeli wypadną zgodnie z powyższymi przewidywaniami, uważamy, że nie będą w stanie wyznaczyć jednoznacznego trendu w notowaniach kursu EUR/USD. W tym tygodniu powinien pozostać on w przedziale 1,34 – 1,36. W tej sytuacji w przedziale wahań pozostaną również pary złotowe. Polska waluta nie powinna wiele zyskać na jastrzębim tonie Rady Polityki Pieniężnej, gdyż złoty pozostanie pod wpływem sytuacji na rynku długu, gdzie inwestorzy wstrzymywać się będą z ważniejszymi decyzjami do piątkowych danych z rynku pracy USA. Poziomy 4,20 wobec euro i 3,10 wobec dolara powinny skutecznie powstrzymać aprecjację złotego.

Szymon Zajkowski