Zgodnie z wczorajszymi oczekiwaniami na rynkach dominowała niepewność. Nie można mówić jeszcze o panice, ale widać, że inwestorzy wycofują się powoli z naszego regionu. Złoty stracił od wczorajszego rana ponad 3 grosze docierając ponownie w okolice poziomu 4,2500. Zawieszenie planowanych na dzisiaj rozmów USA-Rosja na temat Syrii z pewnością nie pomogło złotówce.

Pomimo bardzo dobrego odczytu indeksu IFO w Niemczech na rynkach nie było optymizmu. Wzrósł on do poziomu 107,5pkt. Dane te były nie tylko lepsze od prognoz ale były też 4 z rzędu miesiącem zwyżki, co sugeruje, że sytuacja u naszego zachodniego sąsiada się poprawia i być może pewien etap kryzysu mają już za sobą.

Cała sytuacja z Syrią nie przekłada się tak źle na polskiego złotego jak na waluty krajów znajdujących się blizej. W Turcji lira jest najtańsza w historii a Bank Centralny Turcji zdeklarował uruchomienie imponującej sumy 40 mld USD do obrony swojej waluty. Analitycy spodziewają się, że o ile sytuacja się nie uspokoi ze względu na istotne ryzyka geopolityczne środki te co najwyżej spowolnią osłabianie się liry.

Tak długo jak nie wyjaśni się sytuacja z potencjalną interwencją w Syrii również nie powinniśmy spodziewać się istotnie niższych poziomów na złotym co z pewnością nie cieszy kredytobiorców walutowych, gdyż początek miesiąca zbliża się wielkimi krokami. W przypadku gdyby sytuacja rozwinęła się w niekorzystną stronę, może to być naprawdę nie miła niespodzianka.

O godzinie 15:00 opublikowano indeks S&P/Case-Shiller Composite. Okazała się on lepszy od oczekiwań, aczkolwiek odrobinę gorszy od poprzedniego odczytu. O godzinie 16:00 opublikowano natomiast indeks Conference Board, ten również okazał się lepszy.

W dniu jutrzejszym z ważnych danych tak naprawdę opublikowane zostaną tylko wnioski o kredyt hipoteczny w USA. Nie zmienia to faktu, że informacją dnia z pewnością będą doniesienia o kolejnych potencjalnych godzinach uderzaniach lub innych wydarzeniach związanych z Syrią.

Maciej Przygórzewski, Internetowykantor.pl