W centrum uwagi:
• Północnoafrykańskie protesty istotne na rynku ropy
• USA: minęło ryzyko huraganu
• Delikatne odreagowanie na wykresach metali

Północnoafrykańskie protesty istotne na rynku ropy

Dzisiaj rano na rynkach surowcowych widać odreagowanie. Dotyczy ono także notowań ropy naftowej, które w ostatnich dniach pięły się systematycznie w górę. Dzisiejsza poranna przecena notowań ropy WTI jest jednak niewielka – cena surowca nadal utrzymuje się w rejonie 107 USD za baryłkę, a więc blisko tegorocznych rekordów cenowych.

Wysoka cena ropy naftowej nie dziwi w obliczu napiętej sytuacji politycznej w Afryce Północnej. Największą uwagę przyciąga oczywiście Egipt. Nie jest to ważny kraj na naftowej mapie świata, jednak sytuacja w Egipcie wpływa na oczekiwania związane ze stabilnością (lub raczej ostatnio: niestabilnością) sytuacji politycznej w krajach ościennych, które na rynku ropy są ważniejsze. Jeśli niespokojnie zrobiłoby się w innych krajach Afryki Północnej oraz na Bliskim Wschodzie, wywierałoby to sporą presję na wzrost notowań ropy.

Ta sytuacja nie jest zresztą całkowicie hipotetyczna, bowiem protesty są ostatnio także zmorą Libijczyków. Doprowadziły one do znaczącego spadku wydobycia ropy naftowej w Libii oraz eksportu surowca z tego kraju – a to nie pozostało bez wpływu na cenę ropy, zwłaszcza w Europie (dokąd trafia większość libijskiej ropy).

USA: minęło ryzyko huraganu

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych w ostatnich dniach cenę ropy podtrzymywało przerwanie prac na niektórych platformach naftowych w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Ich pracownicy zostali ewakuowani ze względu na niebezpieczeństwo nadejścia huraganu. Niemniej jednak, w minioną niedzielę pojawiły się uspokajające informacje na ten temat: spółka BP poinformowała, że ryzyko nadejścia tropikalnej burzy minęło, a pracownicy platform wiertniczych mogą zacząć wracać do pracy.

W Zatoce Meksykańskiej produkowane jest około 23% amerykańskiej ropy naftowej, dlatego region ten ma duże znaczenie na naftowej mapie USA.

Dzisiaj rano notowania ropy WTI pozostają ponad poziomem technicznego wsparcia w okolicach 106,90-107,00 USD za baryłkę. Wysoki poziom notowań może zostać utrzymany, jeśli na rynkach finansowych będzie dzisiaj tak spokojnie, jak dzisiejszego poranka. Na poniedziałkową sesję nie jest zaplanowana publikacja żadnych istotnych danych makro, co zwiększa prawdopodobieństwo spokojnego scenariusza na poniedziałek. Dopiero jutro pojawią się pierwsze dane dotyczące zapasów ropy, a pojutrze – ważny protokół z posiedzenia FOMC, który rzuci więcej światła na dalszą politykę monetarną w USA.

Delikatne odreagowanie na wykresach metali

To, czy i kiedy Rezerwa Federalna zdecyduje się na ograniczanie skupu aktywów, będzie miało wpływ także na notowania metali, zarówno tych przemysłowych, jak i tych szlachetnych. W ostatnich dniach na rynkach miedzi, złota czy srebra przeważali optymiści. Dzisiaj ceny tych metali delikatnie odreagowują wzrosty, na co wpływ ma m.in. poranna siła amerykańskiego dolara.

To właśnie sytuacja na rynku walut może mieć w najbliższym czasie największe przełożenie na notowania metali. Istotny dla inwestorów będzie bowiem protokół z posiedzenia FOMC, który opublikowany zostanie w środę. Jeśli informacje w nim zawarte zasugerują możliwość rychłego rozpoczęcia wycofywania się Fed z programu QE3, to będzie to sprzyjać powrotowi do spadków cen miedzi, złota czy srebra.

Dorota Sierakowska