Ostatnie kilka godzin handlu na rynku polskiej waluty zgodnie z prognozą przyniosło próbę korekty ostatnich wzrostów. Część inwestorów zdecydowała się zrealizować zyski z umocnienia złotego z uwagi na zbliżający się długi weekend, kiedy płynność rynku zostanie istotnie ograniczona. Równocześnie zgodnie z założeniami układ spadkowy na rynku bazowym przyniósł wzrost presji podażowej na waluty CEE i trend ten najprawdopodobniej zostanie utrzymany. Pretekstem do umocnienia dolara na szerokim rynku stały się dane dot. sprzedaży detalicznej w lipcu (0,2%), a właściwie towarzysząca im rewizja wskazania z czerwca (z 0,4% do 0,6%). Skala zniżki na złotym ograniczana jednak jest przez ostatnie lepsze krajowe dane (m.in. bilans płatniczy) oraz oczekiwania co do dzisiejszego wskazania dot. PKB za II kw. br.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy wstępne wskazanie dot. PKB Polski za II kw. oraz inflacje w ujęciu CPI za lipiec. W przypadku drugiego z wskaźników konsensus rynkowy wynosi 0,5% r/r, jednak nie brak również głosów o możliwym skokowym wzroście do poziomu 0,9% r/r. Należy jednak pamiętać, iż wpływ odczytów inflacyjnych na rynek pozostaje obecnie ograniczony z uwagi na fakt zakończenia cyklu obniżek stóp przez RPP. Dużo większe znaczenie może mieć odczyt dot. wstępnego PKB, gdzie inwestorzy szacują, iż przyniesie on sygnał wychodzenia z dołka (0,5% I kw., oczekiwania obecne 0,8% r/r). Duża część rynku szacuje, że wskazanie może wynieść nawet 0,9% z uwagi na poprawę wyników konsumpcji prywatnej oraz lepszą sytuację w sektorze przemysłowym oraz handlu. Lepsze dane powinno podziałać stabilizująco na złotego, który zmaga się obecnie z presją podażową wynikającą z sytuacji na szerokim rynku.

Z rynkowego punktu widzenia obserwowaliśmy wczoraj próbę przebicia okolic 4,20 EUR/PLN oraz wyjście powyżej 3,1640 USD/PLN. Dane publikowane o godz. 10:00 najprawdopodobniej stanowić będą wsparcie dla krajowej waluty, jednak w szerszym ujęciu zbliżający się długi weekend oraz układ spadkowy na eurodolarze stanowią czynniki, które przemawiać będą za dalszą realizacją zysków na złotym i dalszej próbie przebicia 4,20 EUR/PLN.

Konrad Ryczko