Piątek nie obfituje w dane makroekonomiczne. Jedynym odczytem w kalendarzu jest indeks nastrojów konsumenckich z USA, który zostanie opublikowany o 15:55. Przypomnijmy, że mimo dość małej próby (zaledwie 500 osób) wskaźnik ten jest uznawany za jeden z najważniejszych jeżeli chodzi o koniunkturę konsumencką w amerykańskiej gospodarce, w której spożycie indywidualne stanowi ok. 70 proc. PKB (dane Banku Światowego). Wstępna wartość indeksu sprzed dwóch tygodni była nieco gorsza od poprzedniego odczytu (84,1 pkt.) i konsensusu rynkowego (85 pkt.).

Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnim kwartale indeks znajdował się na poziomach nienotowanych od 2007 r. Ważną częścią indeksu Michigan jest składowa odpowiadająca za oczekiwania. Stanowi ona dobry predyktor przyszłych wydatków konsumenckich. Dane na bazie których tworzony jest indeks zbierane są nawet do 1-2 dni przed datą publikacji, co sprawia, że dobrze oddaje on aktualne nastroje. Mała liczba odczytów makro połączona z wyczekiwaniem na wydarzenia przyszłego tygodnia może skutkować niewielką zmiennością na rynkach walutowych. Wyczekiwane posiedzenie FOMC najprawdopodobniej da wskazówki dotyczące decyzji w sprawie ograniczenia skali programu skupu aktywów (obecnie 85 mld. dolarów miesięcznie).

Marcin Pietrzak, Piotr Trautsolt