Decyzja RPP to 6 obniżka stóp procentowych, a stopy spadły łącznie o 175 punktów bazowych. Stopy NBP są na rekordowo niskim poziomie, a swoje rekordowe minima notuje także stopa Wibor. Dla kredytobiorców obserwacja jej wartości jest najważniejsza, gdyż to od niej, a nie od stóp NBP zależy oprocentowanie kredytu mieszkaniowego.

Mimo iż, Rada Polityki Pieniężnej zaczęła obniżać stopy w listopadzie 2012 roku, to Wibor spada od lipca 2012 roku. Wówczas to zanotował swoje ostatnie maksimum na poziomie 5,14%, a do dzisiaj spadł o ponad 200 punktów bazowych i wynosi w dniu 8 maja 3,02%. Tak duży spadek oprocentowania oznacza ratę niższą o prawie 20 procent.

Warto jednak pamiętać, że korzyści z obniżenia Wiboru każdy kredytobiorca odczuje w różnym czasie. Banki aktualizują oprocentowania kredytów z różną częstotliwością, najczęściej co 3 miesiące. Zatem oznacza to, że prawie wszyscy kredytobiorcy przynajmniej częściowo skorzystali już z niższych stóp procentowych. W najgorszej sytuacji są te osoby, które mają oprocentowanie kredytu oparte na Wiborze 1-rocznym. Może się zdarzyć, że Wibor przyjęty do ustalenia oprocentowania jest ciągle na bardzo wysokim poziomie, np. z czerwca ubiegłego roku. Na szczęście takich kredytów jest niewiele, gdyż stawka Wiboru 1-rocznego była bardzo rzadko stosowana przez banki udzielające kredytów.

Niższa rata, wyższa zdolność

Dzięki obniżeniu oprocentowania kredytów rośnie także zdolność kredytowa Polaków. Niższa rata do spłaty oznacza, że przy tych samych dochodach można zaciągnąć wyższy kredyt. Od lipca 2012 roku, kiedy to zaczął spadać Wibor zdolność kredytowa wzrosła o około 12-15 procent. Dalsze obniżki stóp referencyjnych powinny przynieść dalszą poprawę także tym zakresie.

Michał Krajkowski