Cypr ma coraz większą świadomość, iż został podstawiony pod ścianą, co zwiększa szanse osiągnięcia kompromisowego rozwiązania z Eurogrupą. Ta z kolei wysyła sygnały, iż jest skłonna pomóc w restrukturyzacji sektora bankowego, ale stawia też swoje warunki (podatek od depozytów). Pytanie, co przyniesie najbliższy weekend. We wtorek planowane jest otwarcie cypryjskich banków, co sprawia, iż pewne rozwiązania muszą do tego czasu zostać uzgodnione.

Sytuacja na Cyprze staje się główną osią zainteresowania rynków. Co ciekawe dzisiaj nastroje są inne, niż w ostatnich dniach, co dobrze widać po reakcji rynków na słabe dane z Niemiec (indeks IFO), które napłynęły dzisiaj o godz. 10:00. Wartość indeksu nieoczekiwanie spadła w marcu do 106,7 pkt. Co ciekawe 85 proc. odpowiedzi niemieckiego biznesu napłynęło przed cypryjskim zamieszaniem, więc pytanie, jaki wynik zobaczymy w kwietniu, jeżeli do tego czasu kwestia cypryjska nie zostanie domknięta, albo pojawią się nowe zagrożenia (np. Słowenia). Od kilku dni rynek spekuluje, czy rząd w Ljubljanie nie zostanie zmuszony poprosić Eurogrupę o finansowe wsparcie – tamtejsze banki mają złe kredyty na 7 mld EUR, co odpowiada 20 proc. PKB kraju. Nastroje stonował dzisiaj Marko Kranjec, słoweński członek Europejskiego Banku Centralnego twierdząc, że jest pewny, iż Słowenia nie powtórzy casusu Cypru.

Rynek wyraźnie liczy jednak na to, że rząd na Cyprze, po odmowie udzielenia dodatkowego wsparcia przez Rosję, zostanie zmuszony do zaakceptowania kompromisu z Eurogrupą. Ewentualne bankructwo byłoby znacznie bardziej kosztowne, od polityczno-społecznych skutków opodatkowania depozytów. Zwłaszcza, jeżeli wprowadzona by została kwota wolna od podatku. Strona niemiecka przestrzegła jednak Cypr przed sięganiem po środki zgromadzone w funduszach emerytalnych. Tym samym wydaje się, że pozostaje tylko droga fiskalna połączona z głęboką restrukturyzacją systemu bankowego przy wsparciu ECB. Pytanie tylko, jak odbudować nadszarpnięte zaufanie…

Dzisiaj spodziewany jest plan „B”, który ma zaprezentować cypryjski rząd i później zostanie poddany pod obrady tamtejszego parlamentu. Jeżeli wynik głosowania będzie pozytywny, to otworzy to drogę do negocjacji z Eurogrupą. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble dał dzisiaj do zrozumienia, iż piłka jest po stronie Cypru przyznając, że trudno mu określić, czy Eurogrupa zajmie się w weekend cypryjską sprawą.

Marek Rogalski