W centrum uwagi:
• Najniższe zapasy gazu w USA od prawie 2 lat
• Spory eksport pszenicy z USA
• Nielegalny handel irańską ropą kwitnie?

Najniższe zapasy gazu w USA od prawie 2 lat

Liderem zwyżek był wczoraj gaz ziemny. Notowania tego surowca w Stanach Zjednoczonych wzrosły o ponad 4% po tym, jak amerykański Departament Energii (DoE) pokazał istotny spadek zapasów gazu w USA.

Wczoraj DoE opublikował swój cotygodniowy raport na temat zamiany zapasów gazu ziemnego w USA. Podał w nim, że w minionym tygodniu zapasy te spadły o 145 mld stóp sześciennych do poziomu 1,938 bln st.sześc. Jest to najniższy poziom zapasów od maja 2011 roku. Wprawdzie spadek zapasów był oczekiwany, jednak miał on być nieco mniejszy (ok. 137 mld st. sześc.)

Po wczorajszej publikacji departamentu, notowania gazu ziemnego naruszyły techniczny opór w rejonie 3,84 USD za mln BTU. Jest to najwyższy poziom cen gazu od końca listopada ub.r. Dzisiaj cena gazu nadal pnie się w górę. Jeśli wczorajsze naruszenie oporu nie zostanie zanegowane, to notowania gazu ziemnego w USA mogą dotrzeć do okolic 4 USD za mln BTU. Jest to psychologiczna bariera dla strony popytowej, a tuż ponad tym poziomem znajduje się lokalny szczyt cen gazu, właśnie z listopada 2012 r. (4,05 USD za mln BTU).

Spory eksport pszenicy z USA

Strona popytowa była silna także na rynku pszenicy. Cena tego zboża wzrosła o niemal 2%. Był to już piąty z kolei wzrostowy dzień na rynku pszenicy, a to oznacza najdłuższy ciąg dziennych zwyżek od lipca ubiegłego roku. Jeśli dzisiaj notowania tego zboża istotnie nie spadną, to cena pszenicy może także zanotować największy tygodniowy wzrost od połowy stycznia br.

Bezpośrednią przyczyną siły kupujących na rynku pszenicy był wczorajszy cotygodniowy raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), dotyczący eksportu zbóż z USA. USDA podał, że w tygodniu zakończonym 7 marca sprzedaż pszenicy na eksport wzrosła aż o 44% w porównaniu z tygodniem wcześniejszym. Wyniosła ona 888 450 ton, co oznacza drugą pod względem wielkości tygodniową sprzedaż w tym roku marketingowym (1.06.2012-31.05.2013). Tak duży popyt tłumaczony jest chęcią niektórych podmiotów do uzupełnienia swoich zapasów po dość niskich – w perspektywie ostatnich miesięcy – cenach.

W rezultacie, notowania pszenicy naruszyły opór w okolicach 721 USD za 100 buszli. Dzisiaj cena zboża delikatnie wędruje w dół. Jeśli nie zaneguje ona wczorajszego naruszenia oporu, to będziemy mogli liczyć na nieco większą korektę wzrostową, co najmniej do okolic 740 USD za 100 buszli. Jednak warto pamiętać, że poziom 721 USD nie został jeszcze definitywnie pokonany.

Nielegalny handel irańską ropą kwitnie?

Wczoraj nieźle radziły sobie także kupujący na rynku ropy naftowej – cena tego surowca w USA wzrosła o niemal 1%, naruszając opór w rejonie 93 USD za baryłkę. Zwyżka cen ropy może być poniekąd efektem obaw związanych z podażą ropy z Iranu.

Pomijając kwestię braku porozumienia pomiędzy Iranem a Zachodem w sprawie irańskiego programu nuklearnego, w ostatnich godzinach uwagę rynku przyciągnęła kwestia nielegalnego eksportu ropy z Iranu. Spekulacje o możliwościach pokątnej sprzedaży irańskiego surowca pojawiły się już pod koniec lutego, kiedy to zachodni urzędnicy zajmujący się sankcjami dowiedli, że do nielegalnego wywozu surowca z Iranu używa się starych tankowców, które miały iść na złomowisko. W całej aferze pojawia się przede wszystkim nazwisko greckiego biznesmena Dimitrisa Cambisa, który rzekomo zakupił w ubiegłym roku aż osiem takich starych tankowców. Niemniej jednak, może się okazać, że jest to jedynie wierzchołek góry lodowej, ponieważ pojawiły się poszlaki świadczące o zaangażowaniu w ten proceder także innych podmiotów z Europy.

USA narzuciły już sankcje na Dimitrisa Cambisa, który jednak nie przyznał się do handlu irańską ropą naftową. Obecnie trwa śledztwo badające, które podmioty również były lub nadal są zaangażowane w proceder nielegalnego handlu ropą z Iranu.

Jak cała ta sprawa może wpłynąć na notowania ropy naftowej? W krótkoterminowej perspektywie może ona wywierać presję na wzrost notowań tego surowca, bowiem tego typu afery mogłyby przyczynić się do jeszcze większego zaostrzenia zachodnich sankcji na Iran. Jednak w dłuższej perspektywie fundamenty sprzyjają stronie podażowej na rynku ropy – wiąże się to m.in. ze sporą (i nadal rosnącą) produkcją tego surowca w USA.

Dorota Sierakowska