W centrum uwagi:
• Zapasy kukurydzy w USA nadal bardzo niskie
• Eksport pszenicy z USA będzie większy?
• Pallad odreagowuje gwałtowną zwyżkę

Zapasy kukurydzy w USA nadal bardzo niskie

Najważniejszą piątkową publikacją na rynkach towarowych był raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) dotyczący produkcji i zapasów zbóż oraz innych towarów rolnych w USA i na świecie. Publikacja ta wywołała żywą reakcję inwestorów zwłaszcza na rynku soku pomarańczowego, który podrożał o ponad 7% na skutek obniżonych prognoz jego produkcji na Florydzie.

Natomiast piątkowy raport USDA został przyjęty bez entuzjazmu na rynkach kukurydzy i soi, gdyż pozostawił on na niezmienionym poziomie prognozę zapasów kukurydzy i soi w USA. Było to zaskoczenie na rynkach obu zbóż, gdyż spodziewano się, że prognozy zapasów obu z nich zostaną delikatnie obniżone.

Niemniej jednak, na rynku kukurydzy i tak zaobserwowaliśmy zwyżkę, bowiem USDA obniżył prognozę zapasów kukurydzy na świecie. Zresztą, warto też zaznaczyć, że pozostawienie prognoz amerykańskich zapasów tego zboża na niezmienionym poziomie oznacza tak naprawdę kontynuację napiętej sytuacji na rynku kukurydzy w USA. Obecnie zapasy te znajdują się bowiem na najniższym poziomie od 17 lat.

Dlatego właśnie notowania kukurydzy kontynuują wzrosty na początku tego tygodnia. Już w piątek cena kukurydzy przekroczyła 700 USD za 100 buszli, a dzisiaj rano oscyluje w okolicach 705-708 USD za 100 buszli. Kolejnym technicznym oporem są okolice 720 USD za 100 buszli, które mogą być w najbliższych dniach testowane.

Eksport pszenicy z USA będzie większy?

Tymczasem na rynku pszenicy piątkowy raport wywołał większą aktywność strony podażowej, ze względu na podwyższenie przez USDA prognoz dotyczących zapasów tego zboża (więcej na ten temat pisałam w sobotnim biuletynie tygodniowym).

Niemniej jednak, popyt się nie poddaje i dzisiaj rano cena pszenicy delikatnie rośnie. Wynika to przede wszystkim z rynkowych oczekiwań większego popytu na pszenicę. Obecnie to zboże w USA jest relatywnie tanie, co może przyczynić się do większych zamówień z zagranicy. W czwartek pojawią się cotygodniowe dane USDA dotyczące eksportu zbóż, które mogą znacząco wpłynąć na nastroje inwestorów na rynku pszenicy.

Póki co cena tego zboża znajduje się tuż poniżej 700 USD za 100 buszli i utrzymuje się w kilkumiesięcznym trendzie spadkowym. Najbliższy poziom wsparcia to okolice 673 USD za 100 buszli.

Pallad odreagowuje gwałtowną zwyżkę

Wspominając o piątkowej sesji na rynkach surowców, nie sposób pominąć palladu, którego cena wzrosła o około 3,5%, wybijając się w piątek ponad techniczny opór w rejonie 776 USD za uncję i docierając tym samym do najwyższego poziomu od początku września 2011 roku.

Niemniej jednak, już dzisiaj rano wielu inwestorów zdecydowało się na realizację zysków, a cena palladu spadła poniżej naruszonego w piątek oporu. Dzisiejsza zniżka jest prawdopodobnie rezultatem nie tylko odreagowania po kilku dniach silnych wzrostów, lecz także słabych danych makro z Chin, które pojawiły się w miniony weekend. Kondycja chińskiej gospodarki jest istotna z punktu widzenia popytu na pallad, bowiem sporą część zapotrzebowania na ten metal generuje chińska branża motoryzacyjna (pallad jest wykorzystywany głównie w produkcji katalizatorów samochodowych). 

Dorota Sierakowska