Rentowności polskiego długu pozostały stabilne na poziomie 4,038% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym przebiega pod znakiem proporcjonalnej reakcji na spadki na kwotowaniach eurodolara. Opublikowany wieczorem protokół z ostatniego posiedzenia FOMC wskazuje, że FED z uwagi na koszty może ograniczyć lub wstrzymać skup aktywów zanim poprawią się perspektywy dla rynku pracy. Zasugerowanie tzw. „strategii wyjścia” z programów ilościowych skutecznie umocniło amerykańskiego dolara na rynku walutowym, co znalazło odzwierciedlenie również we wzrostach pary USD/PLN. Co ciekawe pozostałe crossy związane z EUR czy CHF zachowują się względnie stabilnie, pomimo widocznego wzrostu awersji do ryzyka na szerokim rynku.

Wsparciem mogły okazać się krajowe czynniki m.in. słowa przedstawicieli RPP, E. Chojnej – Duch, która wskazała, iż w marcu może zabraknąć głosów, aby obniżyć stopy. Choć zdecydowana większość rynku zakłada, że marcowa obniżka będzie miała miejsce nie trudno wskazać, iż wtorkowa produkcja przemysłowa stanowi istotny argument dla jastrzębiej części frakcji RPP. Aktualnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się dokonanie marcowej obniżki stopy referencyjnej o 25pb. i zakończenie cyklu. Dodatkowo w trakcie wczorajszej sesji byliśmy świadkami komentarza dot. polskiego ratingu A2 ze strony agencji ratingowej Moody’s. W komunikacie czytamy, iż Rating Polski powiniem pozostać na poziomie "A2", gdyż negatywny wpływ spowolnienia gospodarczego i prawdopodobne opóźnienie w osiągnięciu celów deficytowych równoważą spodziewany spadek zadłużenia i reformy strukturalne.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy protokół z ostatniego, lutowego posiedzenia RPP. Zapiski najprawdopodobniej rozpatrywane będą przez pryzmat wtorkowej produkcji przemysłowej, gdzie rynek zastanawia się będzie który z decydentów może zdecydować się na zmianę stanowiska. Przede wszystkim należy liczyć się z mocniejszym impulsem ze strony szerokiego rynku, gdzie europejscy inwestorzy będą musieli zmierzyć się ze spekulacjami po wczorajszej publikacji protokołu FED.

Z rynkowego punktu widzenia czwartkowa sesja na rynku walutowym może przynieść wzrost presji podażowej na złotego. Europejscy inwestorzy najprawdopodobniej podejmą się dyskontowania wczorajszego impulsu z protokołu FED co oznaczałoby wzrost wyceny amerykańskiego dolara i spadek kwotowań bardziej ryzykownych aktywów (w tym złotego). Kluczową strefą na USD/PLN pozostają okolice 3,15-3,18 PLN, których przekroczenie wiązałoby się z realizacją zleceń oczekujących i testem 3,20-3,21 USD/PLN. W przypadku wyceny z euro niezmienną barierą pozostaje zakres 4,18-4,21 EUR/PLN, jednak z uwagi na ostatnie zachowanie pary EUR/PLN w stosunku do notowań eurodolara wydaje się, iż ruch na tym cross’ie może pozostać ograniczony.

Konrad Ryczko