Inwestycja znajduje się w fazie projektowej. KGHM nie zdradza na razie szczegółów. Jak wyjaśnia Herbert Wirth, prezes spółki, te będą przedstawione w ciągu kilku miesięcy, gdy koncern zakończy studium wykonalności projektu. Nie ukrywa jednak, że koncern jest zdeterminowany, by wybudować hutę, która specjalizowałaby się w przetopie złomów, również elektronicznych. Jak ustaliliśmy, spółka przygotowuje już przetarg na realizację tej inwestycji „pod klucz”. KGHM będzie się starał, by w finansowanie budowy zaangażować Polskie Inwestycje Rozwojowe. – Oczekujemy możliwości kredytowania lub poręczeń kredytowych – tłumaczy Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji w miedziowym koncernie.

Zakład miałby powstać w Legnicy, w miejscu dotychczasowej huty, która jest już mocno przestarzała. Stare piece szybowe miałyby zostać wygaszone. Nowa huta złomowa zostałaby uruchomiona już za 4 lata. Z naszych informacji wynika, że jej moce produkcyjne byłyby większe niż Huty Miedzi Legnica. Dziś produkuje ona niewiele ponad 100 tys. ton miedzi. Nowy zakład miałby wytwarzać 135–200 tys. t. Wartość produkcji – przy obecnych cenach surowca na poziomie 8260 dol./t – może wzrosnąć nawet o 875 mln dol., do 1,75 mld dol.

KGHM zapewnił już związki zawodowe, że w związku z planowanym zamknięciem HM Legnica obejdzie się bez większych zwolnień. W hucie złomowej znajdzie bowiem pracę większość z obecnych ponad 900 pracowników.

W 2011 roku 61 proc. wsadu do HM Legnica stanowił tzw. koncentrat dostarczany przez KGHM. Złom miedziowy stanowił 37 proc. Huta stopniowo zwiększa jednak udział – jeszcze w 2000 roku przetworzyła 19,5 tys. ton, a w minionym roku – już 56 tys. t. Ponad połowa produkcji legnickiej huty pochodzi zatem z recyklingu. Eksperci nie mają wątpliwości, że znaczenie złomu w produkcji miedzi będzie stale rosnąć. Taki scenariusz ma wiele zalet. Jak wyjaśniał niedawno Avery Canel, analityk z London Metal Exchange, złom jest pod ręką, technologia jego przerobu jest dobrze znana, a przy obecnych cenach miedzi – zyskowna.

KGHM nie powinien mieć problemów z zaopatrzeniem nowej huty. W samym koncernie rocznie powstaje bowiem około 60 tys. ton złomu. Poza tym innym źródłem pozyskiwania wsadu ma być recykling. Koncern ma już dwie spółki, które zajmują się hurtowym handlem na tym rynku. To legnicka firma Metrach, największy w kraju odbiorca złomu miedzi, który dostarcza 102 tys. ton złomu miedzianego, oraz Cetrozłom z Wrocławia (który skupuje także złom z innych metali).

KGHM posiada trzy huty – w Legnicy, Głogowie oraz Cedyni. W ciągu roku przerabiają one 110–140 tys. ton odpadów. To jedna piąta łącznej produkcji miedzi w KGHM.

Ten rok będzie gorszy

Rada nadzorcza KGHM zatwierdziła w ubiegłym tygodniu budżet spółki na 2013 r. Prognoza zakłada, że zysk spółki spadnie do 3,2 mld zł, a więc o jedną trzecią względem tego, który oczekiwany jest za rok 2012. Przychody zmniejszą się o 9 proc., z 20,6 do 18,9 mld zł. KGHM pogorszenie wyników tłumaczy spodziewanym spadkiem produkcji miedzi i srebra do odpowiednio 548 tys. ton (spadek o 3 proc.) i 1075 ton (–10 proc.), a także wzrostem kosztów. Koncern szacuje, że ceny miedzi spadną z obecnych ponad 8200 do 7800 dol. za tonę, a koszty produkcji wzrosną o 14 proc., z 15 do 17,1 tys. zł/t. KGHM zwiększy również nakłady inwestycyjne i to aż o 28 proc., do 2,47 mld zł. Analitycy uważają, że prognoza spółki jest zachowawcza, a wyniki mogą być lepsze.