W piątek inwestorzy nie mogli narzekać na nudę. Ilość napływających informacji oraz zmienność na rynkach podgrzewały atmosferę. Szczególnie bogaty był kalendarz makroekonomiczny, gdzie jak zwykle prym wiodły gospodarka europejska i amerykańska.

W przypadku Starego Kontynentu zaprezentowane zostały odczyty indeksu PMI z przemysłu dla poszczególnych państw, które podsumować można mianem mieszanych. Większość krajów znajduje się w dalszym ciągu poniżej progu 50 pkt, utożsamianego z recesją. Nie brakuje jednak pozytywnych sygnałów z państw takich jak Szwajcaria czy Wielka Brytania, gdzie indeks wskazuje na ożywienie gospodarcze (PMI odpowiednio: 52,5 i 50,8). Także Niemiecki odczyt tego wskaźnika na poziomie 49,8 pkt może napawać optymizmem.

Dla Polski odczyt indeksu PMI okazał się niemal zgodny z oczekiwaniami i wyniósł 48,6 pkt. Interpretować to należy pozytywnie: indeks nie tylko nie spadł w ujęciu miesięcznym, ale również jego wartość wskazuje na niezbyt silne hamowanie gospodarki.

Dane, które napłynęły po południu z amerykańskiej gospodarki były dobre. Zaprezentowany indeks ISM dla przemysłu kolejny miesiąc z rzędu utrzymuje się na wysokim poziomie. W tym odczycie jego wartość wyniosła 53,1 pkt, znacznie przewyższając szacunki analityków mówiące o poziomie 50,5 pkt. Dobre dane pozwoliły amerykańskiej giełdzie na testowanie kolejnych maksimów, co widoczne było szczególnie w przypadku S&P500. Dobre nastroje nie przeniosły się jednak na rynek walutowy, gdzie ciągle widoczne jest osłabienie dolara. W piątek kurs EUR/USD dotarł do poziomu 1,36 nie obserwowanego od 2011 roku.

Początek bieżącego tygodnia, powinien upłynąć pod znakiem oczekiwania na decyzje Rady Polityki Pieniężnej co do wysokości stóp procentowych w Polsce. Decyzję poznamy w środę. Do tego czasu oczekiwać należy się raczej niskiej zmienność w przypadku par walutowych ze złotym. Wśród informacji napływających dziś na rynki, uwagę zwrócić należy na amerykańską gospodarkę, gdzie zaprezentowane zostaną zamówienia na dobra trwałego użytku oraz zamówienia w przemyśle. Dane dotyczyć będą grudnia, a co za tym idzie ich wpływ na rynek walutowy nie powinien być istotny.

Michał Iskat- Specjalista Cash Management w Internetowykantor.pl