Euro w relacji do złotego zatrzymało się w okolicach 4,20 i to mimo, że nastroje na rynkach globalnych nieco się zepsuły za sprawą słabszych danych, napływających z amerykańskiej gospodarki. W perspektywie przyszłego tygodnia i decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która prawdopodobnie będzie kontynuować obniżanie stóp procentowych, złoty ma mniejsze szanse na silne umocnienie.

Jedyną szansą na mocniejszego złotego jest sygnalizowana przerwa w luzowaniu polityki monetarnej, którą sugerował prezes Belka na konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu Rady. W mojej ocenie, złoty powinien stabilnie oczekiwać na kolejne dane ekonomiczne oraz decyzje RPP, konsolidując się w zakresie 3,17-3,20.

Wczoraj euro umacniało się do koszyka walut, w szczególności do dolara amerykańskiego. Dane o amerykańskiej dynamice PKB rozczarowały inwestorów, jednak wykreowały silny impuls popychający kurs EUR/USD w stronę 1,3585. Euro również wspierane było doniesieniami, że coraz więcej europejskich banków chętne jest zwrócić środki pożyczone w ramach płynnościowego programu LTRO.

Ta wiadomość może implikować, że rynek międzybankowy ustabilizował się i zaufanie między instytucjami finansowymi zostało odbudowane. Obserwując wykres cenowy EUR/USD, spodziewałbym się w ciągu kilku kolejnych dni dalszego umacniania euro względem dolara lub trendu bocznego. Bardzo ważne dla tej pary walutowej będą w mojej ocenie dane o zmianie zatrudnienia podawane w pierwszy piątek miesiąca. Do tej pory na parze EUR/USD nie było widać znaczącej presji podażowej i w według mnie taka sytuacja może być zgodna z kontynuowaniem dotychczasowej polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną USA.

Marcin Niedźwiecki, specjalista rynku CFD i Forex, City Index