Ciepła zima w USA a spadki cen gazu

Jednym z liderów zniżek były wczoraj notowania gazu ziemnego. Surowiec ten potaniał wczoraj o ponad 3%, kończąc sesję tuż poniżej poziomu 3,42 USD za mln BTU.

Stronie podażowej na amerykańskim rynku gazu ziemnego znów sprzyjały informacje dotyczące pogody w USA. Najnowsze prognozy meteorologiczne pokazały bowiem, że przez najbliższe 2 tygodnie temperatury w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych mają być wyraźnie wyższa niż zazwyczaj. Najniższa planowana na te dni temperatura w Nowym Jorku ma wynieść ok. 4 st. Celsjusza, podczas gdy zazwyczaj jest to około zera stopni. O 4 stopnie wyższa niż zazwyczaj ma być także temperatura powietrza w Chicago.

Łagodna zima ma się utrzymać w tej części Stanów Zjednoczonych co najmniej do końca roku. Na rynku gazu oznacza to mniejszy popyt na ten surowiec, ponieważ znaczna jego część jest zużywana w celach ogrzewania pomieszczeń. Tymczasem produkcja gazu w USA nadal jest bardzo duża – według Departamentu Energii, była ona w listopadzie rekordowa i wyniosła 73,05 mld stóp sześciennych dziennie.

Stronę popytową na rynku gazu ziemnego wspierają zmniejszające się zapasy gazu w USA oraz plany budowy terminali eksportowych, umożliwiających transport taniego gazu amerykańskiego w inne rejony świata. Niemniej jednak, zapasy – mimo że ostatnio się zmniejszyły – i tak pozostają bardzo wysokie, a terminale eksportowe powstaną prawdopodobnie najprędzej w 2014 r.

Dzisiaj rano notowania gazu ziemnego odreagowują wczorajszy ruch w dół, jednak na razie oscylują one w okolicach 3,44-3,45 USD za mln BTU. Najbliższym poziomem oporu jest rejon 3,51-3,53 USD, wyznaczony przez lukę spadkową z początku tego tygodnia. Jednak jeśli nie pojawią się jakieś dodatkowe informacje sprzyjające bykom, to prawdopodobnie notowania gazu osuną się do okolic 3,27 USD za mln BTU.

Rekordowa produkcja miedzi rafinowanej w Chinach

Tymczasem na rynku miedzi, zgodnie z oczekiwaniami, mamy do czynienia z zatrzymaniem się ruchu na północ. Wczoraj cena tego metalu w USA wzrosła o niemal 1% i dotarła do rejonu 3,70-3,71 USD za funt, który stanowi techniczny opór na wykresie miedzi.

Wczorajszy wzrost cen surowca wynikał w dużej mierze z publikacji danych z Chin, pokazujących znaczący wzrost importu miedzi do Państwa Środka w listopadzie. Jednak już dzisiaj ten optymizm został przytłumiony przez dane dotyczące rekordowej produkcji miedzi rafinowanej w Chinach w poprzednim miesiącu.

Jak podało dzisiaj chińskie Narodowe Biuro Statystyczne, produkcja miedzi rafinowanej w Chinach w listopadzie wyniosła 531 tysięcy ton – jest to o 2,1% więcej od poprzedniego rekordu z października tego roku, wynoszącego 520 tysięcy ton. Producenci miedzi rafinowanej ewidentnie wykorzystują fakt łatwego dostępu do surowca, bowiem zapasy miedzi w Chinach są bardzo duże. To właśnie spekulacje dotyczące nadpodaży miedzi w Państwie Środka są głównym czynnikiem, który może hamować stronę popytową.

Dorota Sierakowska