W czwartek rano poznaliśmy wyniki indeksów PMI dla kluczowych gospodarek Unii Europejskiej, jak również odczyt dla całej strefy euro. Publikacje dotyczące przemysłu za listopad okazały się lepsze od oczekiwań analityków zarówno dla Francji, Niemiec jak i całego Eurolandu i wyniosły odpowiednio 44.7, 48.8 i 46.2 pkt. wobec prognozowanych 44, 46 i 45.5 pkt.

Co do wyników dla sektora usług parametry te osiągały różne poziomy, jednak ogólny wydźwięk był jak najbardziej pozytywny i umocnił dziś wspólną walutę. Para EURUSD nieco po godzinie 14.00 oscyluje tuż poniżej wartości 1,29 USD. Wybicie tego psychologicznego poziomu otwierałoby drogę w kierunku ostatniego lokalnego szczytu 1,2947 z początku listopada. Wspólna waluta wspierana dobrymi wynikami korzysta dodatkowo na braku aktywności Amerykanów podczas dzisiejszego handlu. Niemniej, należy pamiętać, że jutro inwestorzy zza oceanu powracają do „gry”, tak więc wśród inwestorów możliwa będzie realizacja zysków na piątkowej sesji i tym samym lekka korekta na parze EURUSD. 

Polski złoty w czwartek zachowuje się co najmniej sennie ze względu na zmniejszoną aktywność na szerszym rynku, jednak w obliczu nieobecności Amerykanów i lepszych danych dla euro, również stara się wykorzystać swoją szansę na zyski. Para EURPLN około kwadrans po 14.00 notuje wartość 4,1080 PLN i jest to nieco niżej w stosunku do wczorajszego zakończenia dnia na poziomie 4,1120 PLN. Równie dobrze rodzima waluta zachowuje się względem franka szwajcarskiego i notuje dzisiaj poziom 3,4060 PLN.

Zyskując na wartości w dalszej części dnia mamy realną szansę na przetestowanie ostatniego lokalnego dołka 3,3957 PLN z dnia 7 listopada.

Według mnie dzisiejsza sesja do samego końca będzie przebiegać spokojnie, zarówno ze względu na zmniejszoną aktywność spowodowaną brakiem Amerykanów podczas handlu, jak i brakiem większej ilości publikacji w kalendarzu makroekonomicznym. Jutro rano poznamy wynik PKB dla Niemiec za III kwartał, co zobrazuje kondycję gospodarczą europejskiego lidera przed końcem roku, a przed otwarciem giełd w Europie dowiemy się, jakie postępy zostały poczynione w negocjacjach na szczycie w sprawie unijnego budżetu.

Adrian Mech