Inflacja w październiku wyniosła 3,4% R/R, nieznacznie powyżej naszej prognozy na poziomie 3,3%. Ta różnica była pochodną silnego wzrostu cen odzieży i obuwia (3,5% m/m), co z kolei jest efektem wpływu na ceny nowych kolekcji. W pozostałych kategoriach większych zaskoczeń nie było. Wzrost cen żywności na poziomie 0,5% m/m należy uznać (jak na tę porę roku) za umiarkowany. Tak jak można było oczekiwać inflacja była dość wyraźnie niższa niż we wrześniu dzięki niższym cenom paliw (choć były one ciągle o 9,2% droższe niż rok temu, we wrześniu ta różnica wynosiła aż 13,2%). Ten proces powinien postępować i przyczyniać się do dalszego spadku inflacji. Dane nie stanowią przeszkody dla obniżki stóp procentowych w grudniu. 

Dane o inflacji nie miały wpływu na kurs złotego, podobnego wpływu nie miały też dane z USA, które tym razem były słabsze od oczekiwań. Sprzedaż detaliczna obniżyła się o 0,3% m/m, zaś bez udziału środków transportu była taka jak przed miesiącem. Należy jednak pamiętać, iż w trzecim kwartale sprzedaż wzrastała w każdym miesiącu, zatem bieżące dane mogą jedynie oznaczać pauzę, a nie zmianę zachowań amerykańskich konsumentów. Tym niemniej dane nie dostarczyły impulsu do poprawy nastrojów na rynkach – impulsu, którego rynek wyraźnie szuka.

Dziś jeszcze czeka nas publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed, jednak trudno spodziewać się, aby miała ona zasadniczy wpływ na notowania. Fed na październikowym posiedzeniu użył bowiem identycznego komunikatu jak we wrześniu. Znacznie ciekawiej może być jutro. W strefie euro publikowane będą wstępne dane dotyczące PKB w trzecim kwartale. Serię rozpocznie publikacja francuskich danych (7.30), następnie poznamy dane z Niemiec (8.00), Hiszpanii (9.00 – tu będzie to rewizja), Włoch (10.00) i całej strefy euro (11.00). Z kolei popołudniu kilka pozycji z USA, w tym dwa wskaźniki regionalne (z Nowego Jorku i Filadelfii) oraz tygodniowe dane z rynku pracy. W środę o 15.00 kurs EURPLN wynosił 4,1715, USDPLN 3,2750, zaś CHFPLN 3,4640.

dr Przemysław Kwiecień