Dzisiejsze wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych powinny jednoznacznie wskazać czy dotychczasowa polityka gospodarcza będzie kontynuowana.

Dziś nad ranem straty odrobił australijski dolar

Kurs EUR/USD od wczoraj znajduje się w okolicach 1,2790, istotnym poziomem pozostaje 1,2740, a w dalszej perspektywie wsparcie na 1,2730, gdzie przebiega 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego ruchu wzrostowego zapoczątkowanego w lipcu tego roku. Po osiągnięciu minimum na poziomie 118 pkt. w połowie października, zaczął wzrastać indeks CDS dla krajów Eurloandu (średnia ważona wartością PKB). Już jutro poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej ws. kosztu pieniądza.

Euroland: PMI dla usług

Koniunktura w sektorze usług nie ulegnie znacznej poprawie. Rynek oczekuje niejednoznacznego polepszenia kondycji przedsiębiorstw w Europie. PMI dla Niemiec ma wg oczekiwań spaść do 49, 3 pkt., natomiast analogiczny wskaźnik dla całej strefy euro poprawi się o 0,1 pkt., jednak nadal będzie się znajdować daleko od granicy 50 pkt. Wpływ na niską wartość tego indeksu mają kraje PIIGS, które mocno go zaniżają.

Niemcy: Zamówienia w przemyśle

Oprócz danych z sektora usług, poznamy też bardzo ważne dane z przemysłu. Wartości indeksu PMI dla przemysłu nie napawają optymizmem. Składowa odpowiadająca za nowe zamówienia spadła do 29 pkt. (choć jeszcze we wrześniu wynosiła 44 pkt.). Trwająca od początku tego roku tendencja spadkowa tego wskaźnika idzie w parze ze spowolnieniem rocznej dynamiki produkcji przemysłowej. Trudno oczekiwać, aby dzisiejszy odczyt nowych zamówień przemysłowych mógł zmienić te trendy.

Marcin Pietrzak