W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej na rynku ponownie ujawnił się popyt na złotego powyżej 4,10 EUR/PLN. Częściowo powiązać należy to z kolejną transzą zakupów polskiego długu przez zagranice. Po godz. 14:00 rentowności 10-letnich benchmarkowych obligacji zaczęły wyraźnie spadać, ostatecznie zamykając się blisko sesyjnego minimum. Podobną reakcję obserwowaliśmy na złotym, który po godz. 15:30 zaczął dynamicznie zyskiwać. Warto zaznaczyć, iż podobny schemat w tym tygodniu obserwujemy od wtorku, kiedy sesja europejska charakteryzuje się preferowaniem euro wobec złotego, a rozpoczęcie handlu w Stanach przynosi dynamiczną aprecjację polskiej waluty. Ostatecznie polska waluta nieznacznie zyskała, pomimo spadków kwotowań eurodolara, zwyczajowo uznawanego za wskaźnik awersji do ryzyka na rynkach. Pozytywne nastroje rynkowe, które zapanowały na rynkach po aukcji hiszpańskiego długu zostały zanegowane przez późniejsze słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie potwierdziły się obawy, iż ewentualna poprawa tego sektora w USA będzie powolna i nierównomierna.

Podczas dzisiejszego handlu nie zaplanowano żadnych znaczących publikacji fundamentalnych z krajowego rynku. Inwestorzy na złotym skupiać się będą na dwóch czynnikach: sytuacji na rynku polskiego długu oraz wydarzeniach w Europie w postaci komentarzy po unijnym szczycie. W przypadku pierwszego czynnika na rynku w dalszym ciągu obserwujemy transfer kapitałów w kierunku polskiego długu, gdzie inwestorzy starają się dokonać inwestycji przed potencjalną obniżką stóp procentowych w listopadzie. Spadek rentowności polskiego długu w ostatnich miesiącach wyraźnie wspiera również notowania polskiej waluty. Drugi z czynników, a więc zakończenie dzisiejszego szczytu Unijnego traktować należy jako wydarzenie, które może zawieść oczekiwania części inwestorów. Rynek spekulował, iż podczas trwającego szczytu wyjaśnić się może sprawa pomocy dla Hiszpanii oraz kolejnej transzy pomocowej dla Grecji. Tymczasem podstawowym tematem spotkań euro-decydentów jest kwestia nadzoru bankowego w Strefie Euro. Wątpliwym jest, aby w komentarzach po-szczytowych usłyszelibyśmy deklaracje związane z ww. państwami peryferyjnymi.

Z technicznego punktu widzenia polska waluta ponownie zeszła w ramy krótkoterminowej konsolidacji z zakresu 4,08 – 4,10 EUR/PLN. Podczas sesji europejskiej oczekiwać należy, iż część traderów ponownie przystąpi do wyprzedaży polskiej waluty. Kluczowym obszarem pozostają tutaj okolice 4,11 EUR/PLN, gdzie przebiega 1,5-miesieczna linia trendu spadkowego na parze.

Konrad Ryczko