Silna zwyżka była obserwowana także na wykresie gazu ziemnego – ona z kolei była wynikiem publikacji raportu Departamentu Energii (DoE), dotyczącego mniejszego od oczekiwań wzrostu zapasów tego surowca w USA.

Obniżenie szacunków produkcji i zapasów kukurydzy w USA

Największy wzrost zanotowały wczoraj ceny kontraktów na kukurydzę – podrożały one o niemal 5%, docierając do najwyższego poziomu od połowy września (ok. 775 USD za 100 buszli). Za główną przyczynę gwałtownej reakcji inwestorów uznaje się informacje podane wczoraj przez USDA. Departament podał bowiem, że szacowane zapasy kukurydzy na koniec bieżącego sezonu wynoszą 619 mln buszli, a więc mniej niż wynosiły i tak niskie oczekiwania rynkowe (648 mln buszli). Eksport kukurydzy ze Stanów Zjednoczonych ma być najniższy od sezonu 1974/1975, a więc od niemal czterech dekad. Dodatkowo, USDA wyliczył, że produkcja kukurydzy ma wynieść 10,7 mld buszli, a więc najmniej od sześciu lat. Niemniej jednak, akurat te szacunki nie powinny dziwić, bowiem na rynku spodziewano się korekty w dół nawet do poziomu 10,6 mld buszli.

Dane dotyczące rynku kukurydzy i soi, podane przez USDA, były słabe, jednak na rynku od paru dni spekulowano o prawdopodobnej korekcie wyliczeń w dół. Powstaje więc pytanie, czy wczorajsza reakcja inwestorów na rynku kukurydzy nie była przesadzona. Dzisiaj notowania tego zboża faktycznie odreagowują wzrost z czwartku. Dalsze spadki są prawdopodobne – mogą one przybrać na sile, gdy emocje po wczorajszej publikacji opadną, a także gdy na rynku pojawią się nowe komentarze w sprawie rekordowych zasiewów kukurydzy w Brazylii. Najbliższym istotnym wsparciem jest poziom lokalnego dołka z bieżącego tygodnia, a więc rejon 730-736 USD za 100 buszli. Natomiast najbliższym technicznym oporem jest rejon 770-780 USD za 100 buszli, który wczoraj zadziałał jako skuteczna bariera dla popytu.

Większa od oczekiwań produkcja soi

USDA przedstawił także szacunki produkcji i zapasów soi oraz pszenicy. W przypadku soi prognozowana produkcja (2,86 mld buszli) okazała się większa niż oczekiwania rynkowe i wyższa o 9% od poprzednich wyliczeń. Niemniej jednak, departament szacuje, że zapasy tego zboża spadną do 130 mln buszli (oczekiwania kształtowały się w okolicach 134 mln buszli), a eksport będzie najmniejszy od 5 lat.

Wczoraj notowania soi wzrosły o około 1,7%, jednak zdołały dotrzeć zaledwie do okolic 1560 USD za 100 buszli, które od początku października służą jako poziom technicznego oporu. Obecnie ten rejon jako opór jest dodatkowo wzmacniany linią 14-sesyjnej średniej ruchomej.

Dzisiaj cena soi spada, jednak obecny ruch na razie można uznać za konsolidację po wrześniowej zniżce. Najbliższe wsparcie to okolice 1510-1512 USD za 100 buszli i prawdopodobnie w najbliższych dniach będzie ono testowane po raz kolejny.

Pszenica: najniższe zapasy od 4 lat

W przypadku pszenicy Departament Rolnictwa zwrócił uwagę przede wszystkim na obniżenie produkcji tego zboża ze względu na trudną sytuację pogodową w Australii, w Rosji i Unii Europejskiej. Prognozowane zbiory pszenicy w Australii zostały zweryfikowane w dół o 12% w stosunku do wyliczeń z poprzedniego miesiąca. W tym dotkniętym suszami kraju zbiory pszenicy mają wynieść 23 mln ton. Bezdeszczowa pogoda i wczesne przymrozki sprawiły też, że szacunki produkcji tego zboża w Rosji spadły o 3 procent w relacji do wcześniejszej prognozy. Globalne zapasy pszenicy na koniec bieżącego sezonu mają być najniższe od 4 lat i o 13% niższe niż w ubiegłym roku.

Wczorajsze wyliczenia USDA pomogły stronie popytowej na rynku pszenicy. Cena kontraktów na to zboże wzrosła o około 2%, odbijając się w górę od wsparcia w rejonie 860 USD za 100 buszli. Niemniej jednak, podobnie jak w przypadku pozostałych zbóż, także na tym rynku dzisiaj notowania kierują się w dół. Najbliższym wsparciem są właśnie okolice 860 USD za 100 buszli – jak na razie, ich pokonanie w dół jest relatywnie mało prawdopodobne, bowiem na rynku pszenicy mamy ciągle do czynienia z niepewnością co do zbiorów poza USA. Dopóki obawy inwestorów nie ustaną, potencjał spadku notowań pszenicy jest ograniczony.

Dorota Sierakowska