Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja całego kontynentu. Co prawda początkowo euro osłabiło się do dolara, jednak większość dnia stopniowo umacniało się do amerykańskiej waluty. Podobnie wyglądała sytuacja na rynkach giełdowych, gdzie większość indeksów rosła w jednoprocentowym tempie.

Po porannym marazmie, oczy inwestorów skierowane były na gospodarkę USA i płynące z niej informacje. O 14.30 poznaliśmy dane o sytuacji na rynku pracy oraz bilansie handlowym. Śmiało można powiedzieć, że amerykański rynek pracy ożył, a wielkość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, na poziomie 339 tys., jest najniższa od ponad czterech lat. Bilans handlu zagranicznego okazał się zgodny z oczekiwaniami i wyniósł -44,22 MLD USD.

O godzinie 17.00 poznaliśmy zmianę tygodniowych zapasów ropy. Okazały się one większe niż oczekiwano o blisko 1,7 miliona baryłek, co przełożyć się może na spadki cen „czarnego złota” na światowych rynkach.

W dniu dzisiejszym czekamy na expose premiera Donalda Tuska. Wystąpienie dotyczyć ma gospodarki, finansów publicznych, polityki prorodzinnej i rynku pracy. Inwestorzy mając w pamięci ogromny wpływ informacji płynących z poprzedniego expose na rynkową wycenę złotego, bez wątpienia ważyć będą każde słowo padające z ust Prezesa Rady Ministrów.

Wśród istotnych dla rynków walutowych wskaźników makro, uwagę skupić należy po raz kolejny na danych płynących z USA. O godzinie 14.30 poznamy wartość inflacji producenckiej (oczekiwania: inflacja PPI 0,7% m/m i 1,8% r/r; inflacja bazowa PPI 0,2% m/m i 2,5% r/r), natomiast o 15.55 zaprezentowana zostanie wartość Indeksu Uniwersytetu Michigan. Indeks obrazuje nastroje konsumenckie i opracowywany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej na 500 osobowej próbie. Podkreślić należy, że jest to odczyt wstępny na bazie ok 60% wyników, a wartość kompletnego indeksu podana zostanie na koniec miesiąca. Konsensus oczekiwań analityków wynosi 78, wobec 78,3 w poprzednim odczycie.

Michał Iskat - dealer walutowy Internetowykantor.pl