W Paryżu odbyło się zapowiadane wcześniej spotkanie Rajoy-Hollande, które praktycznie nie wniosło nic nowego. Podobnie było z oczekiwaną publikacją Beżowej Księgi Fed, gdzie mogliśmy przeczytać, że gospodarka USA rozwijała się we wrześniu w słabym tempie, że rynek pracy nadal nie rozwija się zadowalająco, a światełkiem w tunelu jest rynek nieruchomości.

W takiej trochę beznamiętnej atmosferze rynki giełdowe odnotowały kolejny dzień spadków.
DAX zakończył notowania na -0.41%, CAC40 na -0.50%, IBEX35 na -1.00%, a FTSE100 na -0.58%. Również inwestorzy w Stanach nie mogli doszukać się wczoraj na rynku żadnych pozytywnych sygnałów. Indeksy USA zakończyły dzień na minusach: S&P - 0.72%, a DOW -1.05%.

Dosyć spokojnie przebiegała sesja na rynku walutowym. EURUSD wahał się pomiędzy 1.2835 a 1.2913, kończąc notowania w okolicach 1.29.

Dziś należy się spodziewać znacznie wyższej zmienności. Poranek przywitał inwestorów obniżką ratingu Hiszpanii. S&P obniżył go do poziomu BBB-, najniższego poziomu inwestycyjnego z perspektywą negatywną. Informacja ta nie powinna wpłynąć znacząco na krótki koniec krzywej hiszpańskich obligacji, gdyż tu porządku strzeże EBC ze swoją bazooką. Gorzej sytuacja może wyglądać na dłuższym końcu krzywej rentowności. Informacja ta nie pomogła również parze EURUSD, która rano zsunęła się do poziomu 1.2866.

Dziś polecam obserwację publikacji następujących danych makro:
- inflacja CPI we Francji i Niemczech
- zmiana liczby osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14.30)
- amerykański bilans handlu zagranicznego w sierpniu (14.30)

Dodatkowo w Berlinie odbędzie się spotkanie kanclerz Angeli Merkel z szefem Komisji Europejskiej Jose Barroso. Kolorytu może dodać kolejne spotkanie Żelaznej Kanclerz z premierem Węgier, Viktorem Orbanem. Komentarze z obydwu spotkań mogą niewątpliwie wpłynąć dziś na zmienność rynków europejskich.

Maciej Jędrzejak