Słusznie podnieśli argument, że sam fakt, że fundusz wygeneruje czysto księgowe środki, nie spowoduje, że gwarancje udzielone mu przez państwa wzrosną. W efekcie gdyby fundusz skupił zbyt wiele złych aktywów, nie byłoby wiadomo kto za to zapłaci. Pomijając już fakt, że obecne kwoty gwarancji w przypadku lewarowania są znacznie bardziej zagrożone niż przed tym działaniem. Dyskusję ukrócił dopiero rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów Martin Kotthaus, określając te plany jako “całkiem iluzoryczne”. W ten sposób pomysł południa Europy na cudowne rozmnożenie nie swoich pieniędzy, zamiast reformowania się, nie zadziałał.

Jutro w Grecji ma odbyć się strajk generalny organizowany przez największe centrale związkowe. Powodem strajku jest pakiet oszczędności na 9,5 mld, który, jak wszystkie oszczędności, nie jest akceptowany społecznie. Z drugiej strony należy pamiętać, że warunkiem kolejnej transzy pomocy jest zwiększenie oszczędności o kolejne 2 mld. W przeciwnym wypadku istnieje ryzyko, że Grecja nie otrzyma kolejnej transzy pomocy. Celowo piszę o ryzyku, gdyż warunki stawiane krajom południa kontynentu są bardzo elastyczne i jeżeli zostaną naciągnięte i tym razem nie będzie to dużą niespodzianką. W związku z czym nie spodziewałbym się negatywnych efektów strajku, gdyż jest to wygodny argument dla wszystkich stron, by jednak przyznać Grekom pomoc, mimo że nie spełniają warunków.

Ciekawa informacja napłynęła z Wielkiej Brytanii. Tamtejszy rząd chce uruchomić własny bank kredytowo-pożyczkowy nastawiony na obsługę małych i średnich przedsiębiorstw. Jest to kolejna inicjatywa mająca na celu pobudzenie słabnącego wzrostu gospodarczego, poprzez ułatwienie dostępu do kredytów dla przedsiębiorców. Jest to już trzecia podobna inicjatywa mająca na celu zrównoważenie zmniejszonego strumienia pieniędzy płynących z banków komercyjnych, które znacznie ostrożniej udzielają kredytów. Szczegóły projektu będą znane do końca roku, aczkolwiek pojawienie się dodatkowych 10 mld, bo o takiej kwocie mowa, powinno wpłynąć na umocnienie się funta względem innych walut, a co za tym idzie też złotówki.

W dniu dzisiejszym opublikowano ważne dane z Polski. O godzinie 10.00 opublikowano dane o stopie bezrobocia wynoszącej zgodnie z przewidywaniami 12,3%. O tej samej porze opublikowano wzrost sprzedaży detalicznej rok do roku. Jest on co prawda niższy o przeszło 1% niż w zeszłym roku, aczkolwiek jest to i tak o pół procenta powyżej oczekiwań. Takie dane z pewnością nie zaszkodzą złotówce, w związku z czym możemy się spodziewać, że o ile południe Europy nie namiesza na rynkach, to przez kilka kolejnych dni złotówka utrzyma obecne poziomy względem głównych walut.

Maciej Przygórzewski - dealer walutowy internetowykantor.pl