– Obowiązek ten ma być realizowany przed podpisaniem umowy z inwestorem indywidualnym. Prezentowane dane mają obejmować ostatni rok lub cały okres działalności, jeśli nadzorowany podmiot działa krócej – tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik urzędu KNF.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez nadzory finansowe niektórych państw, 80 proc. klientów ponosi straty z tytułu inwestycji w instrumenty pochodne dostępne na platformach forex. Z danych KNF wynika, że w 2011 r. 82 proc. polskich inwestorów aktywnych na platformach forex poniosło stratę. – Taka informacja może być pomocna w podjęciu świadomej decyzji przez klienta detalicznego. Będzie stanowić przeciwwagę dla deklarowanej w reklamach potencjalnej skali zysku – wyjaśnia Dajnowicz. Nie wiadomo, od kiedy brokerzy mieliby podlegać takiemu rygorowi. O możliwości jego wprowadzenia przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak mówił kilka dni temu w wywiadzie dla Capital24tv.pl.

Na polskim rynku działa kilkanaście domów maklerskich i zagranicznych firm inwestycyjnych oferujących dostęp do rynku forex i kontraktów na indeksy i towary (pełne zestawienie ich ofert publikujemy razem z internetową wersją tekstu). By założyć konto i zacząć obstawiać zmiany kursów, w niektórych firmach wystarczą symboliczne kwoty: ok. 75 zł w Easy Forex, ok. 200 zł w Plus500 czy ok. 300 zł w Markets.com. Największy początkowy depozyt – 7,5 tys. zł – wymagany jest w przypadku pełnej wersji platformy DM IDMSA (IDM Trader).

Rynek forex pozwala na wykorzystywanie dźwigni finansowej. Jej stosowanie zwiększa zyski, ale powoduje też, że jeśli inwestor się pomyli, straty mogą szybko zjeść zainwestowany kapitał. Największe dźwignie (1:400) oferują EFIX DM i City Index Polska.

Najmniejsze opłaty od zajmowania pozycji na najpopularniejszej parze walutowej EUR/USD pobierają ci brokerzy, którzy są tylko pośrednikiem między zlecającym a rynkiem międzybankowym. Tego rodzaju narzędzia udostępniają DM BZ WBK, Alior Bank (platforma Alior Trader) oraz DM Noble Securities. Najwyższe naliczają firmy Easy Forex i Markets.com.

Cinkciarz.pl bez licencji maklerskiej

KNF odmówił we wtorek Domowi Maklerskiemu Cinkciarz.pl zezwolenia na działalność maklerską ze względu na niespełnienie wymogów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Mówią one m.in., że kapitał zakładowy domu maklerskiego musi wynosić co najmniej 25 tys. euro, a kadra zarządzająca musi mieć co najmniej trzy lata doświadczenia w instytucjach finansowych. DM Cinkciarz.pl jest powiązany z jednym z najpopularniejszych kantorów internetowych o tej samej nazwie. Jego właściciele wystąpili o zezwolenie m.in. na przyjmowanie i realizowanie zleceń na papierach wartościowych, być może chcieli rozbudować biznes o platformę forex. Firma Cinkciarz.pl nie udzieliła DGP komentarza w tej sprawie.