Marazm nie ominął również EURUSD, który oscylował wokół poziomu 1.25. Trochę ożywienia na rynkach pojawiło się razem z inwestorami z Nowego Jorku, jednak im również nie starczyło energii na bardziej zdecydowane działania. W rezultacie indeksy amerykańskie zakończyły dzień na delikatnych minusach: S&P spadł o 0.05%, a DOW o 0.25%.

Z ciekawszych wydarzeń na rynku można odnotować kolejne wzrosty na rynku srebra (+1.18%) oraz wzrost cen akcji Appla, po wygranej rozprawie sądowej z Samsungiem. Akcje jabłuszkowego giganta wzrosły o 2.09%, osiągając na moment rekordowy poziom 680$.

Tak naprawdę inwestorzy po obu stronach oceanu oczekują w tej chwili na jedno wydarzenie - sympozjum ekonomiczne w Jackson Hole. W piątek usłyszymy prezesa FED, a w sobotę szefa EBC. Wypowiedzi te mogą być kluczową wskazówką dla inwestorów co do planowanych we wrześniu ruchów ze strony banków centralnych:
- Czy we wrześniu zobaczymy QE3 w USA? Czy może, zgodnie z prognozami Saxobanku sprzed 2 miesięcy FED zatrzyma sobie QE3, jako ostateczną broń w końcowej fazie kryzysu europejskiego?
- Jakie będą kolejne kroki Mario Draghi’ego?
W oczekiwaniu na rewelacje z Jackson Hole nie należy dać się zaskoczyć jednak rynkowi podczas dzisiejszych publikacji następujących danych ekonomicznych:
9.00 – hiszpańskie PKB
15.00 – dane z amerykańskiego rynku nieruchomości (Case-Schiller Home Price Index)
16.00 – dane dotyczące nastrojów konsumentów w USA

Maciej Jędrzejak