Sobotnie spotkanie Antonisa Samarasa oraz Francois Hollande`a, zgodnie z oczekiwaniami, nie przyniosło przełomu. Weekend przyniósł kolejny komentarz niemieckiego polityka, tym razem lidera CSU, mówiący o tym że Grecja nie utrzyma się w strefie euro w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Wywiadu również udzielił prezes Bundesbanku, Jens Weidmann, gdzie po raz kolejny negatywnie odniósł się do planów EBC, przyrównując je do druku pieniądze. Na te wypowiedzi zareagowała Angela Merkel, która nawoływała, aby koalicyjni politycy uważniej dobierali słowa w temacie Grecji. 

W piątek opublikowana została listowna odpowiedź Bena Bernanke na pytania kongresmena Darrella Issy, w którym znalazło się stwierdzenie, że jest miejsce na dalsze luzowanie polityki pieniężnej. Fakt ten może być początkiem gry pod QE3 w tym tygodniu, szczególnie w jego drugiej części, związanej z piątkowym wystąpieniem Bena Bernanke na seminarium Fed w Jackson Hole. 

W poniedziałkowym kalendarzu najistotniejszym odczytem makroekonomicznym była publikacja indeksu klimatu w biznesie opracowanego przez instytut Ifo. Spadł on do poziomu najniższego od marca 2010 r. i wyniósł 102,3 pkt (102,6 pkt prog) wobec 103,2 pkt w sierpniu. Odczyt jest gorszy od oczekiwań, lecz nie jest to zbyt zaskakujące, gdyż w czwartek wyraźnie rozczarowały indeksy PMI, które są dodatnio skorelowane z indeksem Ifo. 

Europejska część sesji na rynku EUR/USD stała pod znakiem dość niewielkich wahań z uwagi na zamknięty rynek w Londynie. Warto jednak odnotować, że udało się obronić wsparcie w okolicy 1,2490 USD, co skutkowało trwałym powrotem powyżej 1,25 USD i testem linii trendu spadkowego. Przełamanie tej linii powinno wyprowadzić kurs ponownie w okolice 1,26 USD, lecz niewykluczone że korekcyjne nastroje na rynkach akcyjnych negatywnie przełożą się na kurs EUR/USD i przebite zostanie wsparcie 1,2480-1,2490 USD, co z kolei przerodziłoby się w ruch do 1,2330 USD. 

Dzięki słowom Bena Bernanke, indeks S&P 500 w piątek udanie obronił poziom 1400 pkt i tym samym zachował sporą szansę na test 1425 pkt w bieżącym tygodniu. Jest jednak prawdopodobne, że taki scenariusz zrealizowałby się w drugiej części tygodnia, kiedy zapewne będzie można zaobserwować największe natężenie plotek i spekulacji związanych z sympozjum w Jackson Hole. W krótkoterminowym układzie, istotnym faktem jest że potwierdzone zostało silne wsparcie w rejonie 1395-1400 pkt, co powinno stanowić solidną bazę w scenariuszu wzrostowym. Z drugiej strony, przebicie tego wsparcia wygeneruje sygnał do ruchu w kierunku dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego (obecnie 1380 pkt).

Na warszawskiej giełdzie dopiero otwarcie rynku w USA wprowadziło nieco ożywienia i indeks WIG20 obniżył się do 2278 pkt. Jednakże, od zeszłego tygodnia porusza się on w przedziale 2265-2300 pkt wokół linii szyi formacji głowy z ramionami, z której jednak nie doszło na razie do zdecydowanego wybicia, a każda płaska sesja czy ruch powrotny podważa jej znaczenie. Bez sygnału sprzedaży z USA i, co za tym idzie, w Europie nie powinno dojść do głębszej korekty, lecz dopiero wyjście powyżej 2300 pkt i 2315 pkt w dalszym układzie ostatecznie zaneguje wspomnianą formację.

Sebastian Trojanowski