Zgodnie z prognozą na notowaniach złotego zauważalny jest spadek zmienności wynikający z dnia wolnego od handlu w Londynie przez co aktywność rynku wyraźnie spadła. Również szeroki rynek tkwi w impasie gdyż poniedziałkowe dane z gospodarki niemieckiej (indeks IFO 102,4 pkt. oczek. 102,6 pkt.) okazały się w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami, a europejscy decydenci nie dostarczyli nowych impulsów.

Inwestorzy czekają już na decyzje ze strony banków centralnych: zaprezentowanie programu interwencji na rynku europejskiego długu przez EBC oraz zapowiedzi potencjalnej, ale równie mało prawdopodobnej w najbliższych miesiącach, trzeciej rundy luzowania ilościowego w wykonaniu FED. W centrum uwagi będzie odbywające się pod koniec tygodnia sympozjum w Jackson Hole, podczas, którego głos zabiorą m.in.

Ben Bernanke oraz Mario Draghi. Nadzieje na działania instytucji centralnych utrzymują wycenę eurodolara powyżej poziomu 1,25 USD oraz powstrzymują inwestorów przed mocniejszą realizacją zysków na złotym.

Polska waluta została wsparta również przez doniesienia z kraju. Przedstawiciel RPP, Andrzej Kazimierczak w wywiadzie dla agencji Reuters powiedział, iż obecnie jest zbyt wcześnie, aby rozważać cięcie stóp. Dodał, iż aktualnie obniżenie kosztu kredytu nie przyczyniłoby się do przyspieszania tempa wzrostu gospodarczego. W ostatnich miesiącach jednym z czynników wspierających polską walutę na rynku było utrzymywanie się wysokiego poziomu dyferencjału (różnicy) stóp procentowych pomiędzy Strefą Euro, a Polską.

Z technicznego punktu widzenia, z uwagi na ograniczoną aktywność rynku, nieznaczne umocnienie złotego nie stanowi realnej przesłanki dla reszty tygodnia. Polska waluta w dalszym ciągu tkwi w konsolidacji z zakresu 4,05 – 4,10 EUR/PLN, czekając na impulsy z szerokiego rynku. Stan konsolidacji najprawdopodobniej przedłuży się, aż do końca tygodnia, kiedy poznamy pierwsze doniesienia z Jackson Hole. 

Konrad Ryczko