W konsekwencji kurs EUR/USD przełamał ważne strefy oporu 1,2370 oraz 1,2440 i wzrósł do 1,2490 w pełni realizując zasięg wzrostów, który wyznaczał poziom 68,2 proc. zniesienia Fibonacciego spadków odnotowanych w czerwcu i lipcu. Rynek osiągnął stan wykupienia i rozpoczęła się płaska korekta. Wsparciem są okolice 1,2440, a wyznacza je poziom 23,6 proc. zniesienia Fibonacciego wzrostów z pierwszych dni tygodnia oraz górne ograniczenie przedziału wahań, w którym przez kilkanaście dni poruszał się kurs. Na wykresie rysuje się formacja flagi będąca zapowiedzią kontynuacji zwyżki, opór to 1,2580. W średnim terminie obowiązuje trend spadkowy, górne ograniczenie kanału zniżkującego znajduje się w pobliżu 1,2650.

Niepokój w Hiszpanii
Spadek rentowności hiszpańskiego długu może być nietrwały. Doniesienia medialne nie dostarczają dowodów dla wzrostu cen 10-letnich obligacji. Rynek oczekuje, że Hiszpania nie spełni planu budżetowego, który zakłada spadek relacji deficytu do PKB do 6,3 proc. w tym roku i 4,5 proc. w przyszłym. Niepokoje rodzi również brak porozumienia pomiędzy rządem centralnym a jednostkami regionalnymi. Pięć hiszpańskich regionów zamierza zbojkotować zakaz obejmowania nielegalnych imigrantów bezpłatną opieką medyczną. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy już cztery razy próbowano wprowadzić reformy. Polityce premiera Hiszpanii Mariano Rajoya sprzeciwiają się również poszczególne miasta, które kompensują cięcia płac w sektorze budżetowym.

Wzrasta siła europejskich banków
W ślad za stabilizacją na rynku długu rządowego poszedł rynek obligacji korporacyjnych. Indeks iTraxx Senior Financials, który przedstawia stawki CDS na dług 25 instytucji finansowych, spada już od połowy maja bieżącego roku. Rośnie również siła względna europejskich banków w relacji do amerykańskich –stosunek wartości indeksów STOXX BANKS i KBW BANKS wzrósł do ponad 3 pkt. Pokazuje to, że rośnie optymizm związany z sytuacją w europejskim sektorze finansowym.

Samaras rozpoczyna objazd
Popołudniu odbędzie się pierwsze z serii spotkań mających przekonać głowy europejskich państw do złagodzenia warunków pomocy dla Grecji. Jako pierwsza odbędzie się wizyta w Atenach przewodniczącego Eurogrupy Jean-Claude Junckera. W piątek i sobotę premier Grecji Antonis Samaras uda się z wizytą kolejno do Berlina oraz Paryża. Kluczowa będzie pierwsze z tych spotkań, ponieważ w ostatnich tygodniach wzrosła niechęć ważnych niemieckich polityków (m.in. ministra gospodarki Philipa Roeslera i ministra finansów Wolfganga Schaeuble). Argumentem, który może pomóc w przekonaniu sceptycznie nastawionych Niemców będzie planowane zwiększenie redukcji wydatków z 11,5 mld euro do 14 mld euro. Najbliższy miesiąc pokaże jakie są szanse na pozytywne rozwiązanie tej kwestii, a co za tym idzie, na uniknięcie efektu zarażenia, które jest największym zmartwieniem europejskich polityków.

Minutki mogą rozbudzić oczekiwania
Wczorajsza wypowiedź relatywnie neutralnego członka FOMC Dennisa Lockharta pokazała, że może być trudno o osiągnięcie kompromisu w sprawie QE3. W czasie swojego przemówienia powiedział on, że istnieje ryzyko, że polityka monetarna może być zbyt agresywna i nie dać pożądanych skutków. O 20.00 zostaną opublikowane tzw. minutki z ostatniego posiedzenia FOMC. Bardzo ważna będzie ich treść, ponieważ komunikat z czerwcowego miał bardziej pesymistyczny wydźwięk co i tak zostało później zanegowane przez sierpniowe minutes. O 16:00 ukażą się dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Rynek spodziewa się, że w lipcu liczba ta wzrosła z 4,37 mln do 4,52 mln.

Złoty nadal mocny
Złoty nadal pozostaje mocny. Wczoraj pomógł mu wzrost apetytu na ryzyko, wyrażony przez aprecjację euro w stosunku do dolara. Na fali optymizmu kurs USD/PLN osiągnął najniższą wartość od 6 sierpnia, czyli 3,25. Tym samym w ciągu ostatnich pięciu dni złoty obok węgierskiego forinta i korony czeskiej, w stosunku do dolara umocnił się najmocniej, bo o 1,61 proc. Kurs EUR/PLN znajdował się wczoraj w przedziale 4,06 – 4,07. Na rynku obligacji nadal obserwujemy pozytywne tendencje, rentowność 10-ltenich obligacji spadła od wczoraj o 20 pb. i obecnie wynosi 4,89 proc. O 14:00 GUS opublikuje dane o koniunkturze gospodarczej, jednak nie są to na tyle ważne dane, żeby mogły wpłynąć na wartość złotego.

Marcin Pietrzak

Bartosz Sawicki