Ceny zbóż kontynuują ruch w górę

W piątek znów wśród liderów wzrostów na rynkach towarowych znalazły się zboża. Kontrakty na pszenicę podrożały o 1,62%, na soję – o 1,75%, a na kukurydzę – aż o 2,28%. Dziś ceny wszystkich trzech zbóż kontynuują ruch w górę, przy czym ceny pszenicy i soi znajdują się dziś rano na najwyższym poziomie od tygodnia, zaś notowania kukurydzy pobiły nowy rekord cenowy.

Fakt, że to właśnie cena kukurydzy najlepiej oparła się spadkom w ubiegłym tygodniu, a dziś wyniosła się na rekordowy poziom, nie jest przypadkowy. To właśnie sytuacja na rynku tego zboża jest najbardziej napięta – o ile bowiem podaż pszenicy ma się nieźle, a podaż soi może być jeszcze rewidowana w górę, o tyle sytuacja na rynku kukurydzy prawdopodobnie już się nie polepszy. Kukurydza była bowiem zasiewana wcześniej niż soja i kluczowy czas na rynku tego zboża już minął, więc ewentualne opady deszczu praktycznie nie poprawią już jakości upraw.

Dziś notowania kukurydzy wybiły się mocno w górę, ponad poziom 800 USD za 100 buszli. Obecnie strona popytowa nie ma już praktycznie żadnych barier w drodze na północ – niemniej jednak, możliwa jest także korekta w dół w celu zweryfikowania okolic 799-800 USD za 100 buszli jako poziomu wsparcia. Dziś inwestorzy powinni zwrócić uwagę na cotygodniową publikację amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), dotyczącą jakości upraw. Jeśli stan upraw kukurydzy nie okaże się wyraźnie gorszy niż podawano w zeszłym tygodniu, to strona popytowa na rynku kukurydzy może się nieco osłabić.

Tymczasem notowania soi rozpoczęły tydzień od luki wzrostowej i obecnie dotarły do technicznego oporu w rejonie 1636 USD za 100 buszli. Podobnie jak w przypadku kukurydzy, dziś kluczowy może być raport USDA, dotyczący jakości upraw zbóż w Stanach Zjednoczonych. Jeśli wykazałby on polepszenie się jakości upraw soi na skutek bardziej sprzyjającej farmerom pogody, to byłoby to siłą napędową dla strony podażowej. Niemniej jednak, na wyraźniejsze obniżki notowań soi prawdopodobnie będzie można liczyć dopiero pod koniec roku, kiedy to rozpoczną się żniwa w Ameryce Południowej. Oprócz USA, ważnymi eksporterami soi są bowiem Brazylia i Argentyna.

Zamknięcie ropociągu bez istotnego wpływu na ceny ropy

Dziś rano przyhamowały natomiast wzrosty cen ropy naftowej typu West Texas Intermediate. W piątek na koniec sesji baryłka amerykańskiej ropy kosztowała powyżej 90 USD i dziś cena surowca utrzymuje się stabilnie w okolicach tego poziomu.

Z jednej strony, to zawieszenie wynika z oczekiwań inwestorów dotyczących potencjalnych działań stymulujących Fedu i EBC. Z drugiej strony, stabilizacja cen ropy WTI jest także rezultatem spadku obaw związanych z awarią jednego z ropociągów, transportujących ropę naftową z Kanady do USA. W piątek doszło do awarii ropociągu Line 14, należącego do kanadyjskiej firmy Enbridge. W jej wyniku nastąpił wyciek ropy naftowej i zamknięcie ropociągu, odpowiadającego za przesył 318 tysięcy baryłek ropy dziennie z Kanady do USA. Firma Enbridge zadeklarowała, że już dziś usterka zostanie naprawiona (przedstawiciele Enbridge nie podali jednak, kiedy ma zostać przywrócony przesył ropy przez Line 14). Oprócz wspomnianego ropociągu, w zamknięte zostały także trzy inne ropociągi (Line 13, Line 6A i Line 61), jednak ich działalność operacyjna została wznowiona już w sobotę.

Dorota Sierakowska