Gaz ziemny w Ameryce Północnej nadal drożeje

Największy wzrost zanotowały wczoraj notowania gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych – podrożały one o 1,77%, kończąc sesję na poziomie bliskim 3,16 USD za mln BTU. Za wysokimi cenami gazu przemawia zwiększony popyt na ten surowiec w Ameryce Północnej, gdzie ostatnio notowane są wyższe od przeciętnych temperatury powietrza. Ich rezultatem jest właśnie większe zapotrzebowanie na gaz do celów klimatyzacyjnych.

Dziś notowania gazu ziemnego w USA ustabilizowały się w rejonie 3,15 USD za mln BTU. Najbliższym poziomem oporu jest rejon 3,18-3,20 USD za mln BTU.

Cena złota tuż poniżej 1600 USD za uncję

Wczorajszą sesję na plusie zakończyły także notowania złota (+0,36%, do poziomu ok. 1582 USD za uncję). Nie zmieniło to jednak praktycznie nic w technicznym układzie na wykresie tego kruszcu – cena złota nadal porusza się w wąskiej konsolidacji w rejonie 1560-1600 USD za uncję, przy czym od góry notowania są ograniczane dodatkowo linią 30-sesyjnej średniej ruchomej, usytuowaną obecnie w rejonie 1589-1590 USD za uncję.

Dziś linia ta jest skutecznym oporem dla notowań złota – jest ona zresztą wzmacniana jednym z poziomów Fibonacciego, wyznaczającym zniesienie 23,6% ruchu spadkowego trwającego od końca lutego do połowy maja br. Jeśli opór w tym rejonie zostanie pokonany, to kolejną barierą dla strony popytowej są okolice 1610 USD za uncję, a więc górne ograniczenie trwającej już niemal trzy miesiące formacji trójkąta.

Wzrost notowań złota ma swoją przyczynę m.in. w oczekiwaniach związanych z możliwym uruchomieniem kolejnej rundy programu luzowania ilościowego w USA. Jeśli Fed zdecyduje się na ten krok, to wywoła on presję na wzrost inflacji. To z kolei może przyczynić się do wzrostu notowań złota, ponieważ żółty kruszec jest uważany właśnie za dobre zabezpieczenie przed inflacją.

Lipcowy odpływ aktywów z SPDR Gold Trust

Obecne optymistyczne nastroje na rynku złota zniwelowały więc negatywny wydźwięk opublikowanych w poniedziałek statystyk dotyczących największego na świecie funduszu ETF opartego o notowania złota – SPDR Gold Trust. Jak podali przedstawiciele funduszu, w minionym tygodniu ze „złotego” ETF odpłynęła największa ilość złota w tym roku (w ujęciu tygodniowym). Spadek aktywów wyniósł bowiem 15,1 ton złota – a dotychczas w lipcu jest to 25 ton złota. Wiele wskazuje na to, że w tym miesiącu SPDR Gold Trust zanotuje największy spadek aktywów od grudnia 2011 r.

Obecnie aktywa SPDR Gold Trust wynoszą 1254,6 ton złota. Tym samym, są one o około 5% niższe niż w czerwcu 2010 r., kiedy to osiągnęły rekord (1320 ton). Pomimo widocznej realizacji zysków, odpływ aktywów funduszy ETF wydaje się ograniczony – popyt na złoto jest bowiem nieustannie wzmacniany faktem postrzegania tego kruszcu jako bezpiecznego aktywa na kryzysowe czasy. Kłopoty wielu światowych gospodarek, presja inflacyjna oraz brak realnej alternatywy dla złota jako aktywa na rynku surowcowym prawdopodobnie sprawią, że wielu inwestorów pozostawi żółty kruszec w swoim inwestycyjnym portfelu.

Dorota Sierakowska