W ostatnim czasie zdecydowanie ucichły obawy związane z problemami strefy euro. Z tego względu w najbliższych dniach wspólna waluta może jeszcze nieco zyskać, a w ślad za tym polski złoty. Scenariuszowi takiemu sprzyjają również wczorajsze publikacje nieco gorszych od prognoz danych ze Stanów Zjednoczonych. 

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 386 tys. (konsensus wynosił 365 tys.), sprzedaż domów na rynku wtórnym zmniejszyła się o 250 tys. do 4,37 mln, natomiast Indeks Fed Filadelfia spadł do -12,9 pkt. Nienajlepsze są również perspektywy gospodarcze. Indeks wskaźników wyprzedzających – Conference Board spadł, bowiem o 0,3 proc. Dane te są sprzeczne z sytuacją zarysowaną w Beżowej Księdze Fed, ponieważ zupełnie nie wskazują one (nawet powolnego) odrodzenia. Słabe odczyty makroekonomiczne zostały skompensowane lepszymi od oczekiwań wynikami spółek. Kolejny tydzień przyniesie nam następne publikacje danych makroekonomicznych i jeżeli utrzyma się pesymistyczny trend, to wzrosną oczekiwania na decyzję o QE3.

Nie potwierdziły się rynkowe oczekiwania wzrostu sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Święto z okazji 60 lat panowania królowej Elżbiety II nie zachęciło konsumentów do zwiększenia wydatków. Można przypuszczać, że bez tego czynnika dynamika sprzedaży byłaby jeszcze niższa. Dane te potwierdzają wyraźne spowolnienie koniunktury w Wielkiej Brytanii. Co więcej zwiększają presję na Bank Anglii do podjęcia dalszych kroków wspierających gospodarkę. W Niemczech o 8.00 opublikowano dane o inflacji producenckiej. Wyniosła ona 1,6 proc. (r/r) i -0,4 proc. (m/m). Tempo wzrostu cen producentów konsekwentnie spada od lutego poprzedniego roku. 

Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem będzie telekonferencja ministrów finansów strefy euro, w czasie której ma zapaść decyzja o udzieleniu maksymalnie do 100 mld euro kredytu hiszpańskim bankom. Wyniki audytów opublikowane 21 czerwca pokazały, że wartość pomocy może wynieść 62 mld euro.

Złoty najmocniejszy od początku kwietnia
Przez cały wczorajszy dzień złoty umacniał się w stosunku do euro. Kurs EUR/PLN osiągnął najniższy poziom od początku kwietnia – 4,1450. Z kolei kurs USD/PLN zniżkował do 3,37. Od rana jednak złoty osłania się. Dziś polska waluta może odnotować korekcyjny spadek wartości, odpowiednio do 4,1650 i 3,40. Na wczorajsze umocnienie złotego wpływ miała aukcja 2-letnich obligacji rządowych. Ministerstwo Finansów sprzedało papiery o wartości 5,8 mld zł (rentowność: 4,361 proc.). Prawie dwa razy wyższy popyt potwierdza bardzo duże zainteresowanie polskimi papierami.

Co więcej popyt głównie pochodził on z zagranicy, co potwierdza nasze zdanie, że w najbliższym czasie na polski rynek długu wciąż napływał będzie kapitał, umacniając przy tym złotego. Dzisiaj najważniejszym odczytem będzie inflacja bazowa – rynek spodziewa się stabilizacji na poziomie 2,4 proc. Ponadto opublikowane będą dane o koniunkturze gospodarczej. Nie powinny one jednak mieć wpływu na notowania złotego.

Marcin Pietrzak

Szymon Zajkowski