W trakcie wczorajszej sesji złoty nieznacznie umocnił się na rynku (USD +0,28%, EUR +0,11%) pomimo kiepskich danych z polskiej gospodarki, gdzie produkcja przemysłowa w czerwcu wyniosła jedynie 1,2% r/r, wobec oczekiwanych 4,0% r/r. Pierwszą reakcją rynku była wyprzedaż polskiej waluty, ponieważ inwestorzy przestraszyli się, iż tak kiepskie dane wskazujące na mocne hamowanie polskiej gospodarki zmuszą RPP do szybkiego podjęcia decyzji o obcięciu stóp.

W późniejszej części sesji (od godz. 16:00) ponownie potwierdziła się teza, iż to globalne nastroje są decydujące dla wyceny złotego, podbicie notowań eurodolara przed wystąpieniem szefa FED w Izbie Reprezentantów skutecznie doprowadziło do powrotu kapitału w kierunku bardziej ryzykownych aktywów ( w tym PLN).

Wracając do wczorajszych słabych danych dot. produkcji przemysłowej to warto mieć na uwadze, iż są one w najmniejszym stopniu obciążone (inaczej niż sprzedaż detaliczna czy inflacja CPI) efektem czynnika jednorazowego w postaci Euro 2012. Tym samym potwierdzają przypuszczenia i prognozy, że polską gospodarkę w kolejnych kwartałach czeka mocne hamowanie, spowodowane głównie pogarszającymi się czynnikami zewnętrznymi.

Równocześnie nie należy oczekiwać, iż RPP szybko zareaguje na jednorazowy odczyt wskazujących na spadek dynamiki. Gremium w maju podwyższyło główną stopę procentową o 25 pb., stąd odwrotna decyzja w ciągu najbliższych kilku miesięcy odebrana zostałaby jako przyznanie się do błędu. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się obecnie utrzymanie aktualnego kosztu kredytu, aż do końca 2012r.

Złoty pomimo negatywnych nastrojów w Strefie Euro oraz słabych danych z rynku krajowego zdołał nieznacznie umocnić się. Ponownie wytłumaczyć ten ruch należałoby wystąpieniem przepływów pieniężnych z zagranicy, która ponownie nabywała polski dług na rynku, co w ciągu ostatnich kilkunastu sesji wspiera wycenę polskiej waluty. Dodatkowo na rynku akcyjnym byliśmy świadkami budowania przyspieszonej księgi popytu na akcje PKO BP (ostatecznie sprzedane 95 mln akcji za 32,5 PLN/sztuka), gdzie choć większość transakcji wymiany walut odbywa się zwyczajowo za pomocą operacji typu SWAP, to wedle uczestników rynku takie bezpośrednie przepływy były zauważalne. 

W trakcie dzisiejszego handlu brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z rynku krajowego, dopiero w piątek poznamy kluczowy z punktu widzenia wyceny polskiej waluty i długu, odczyt wskaźnika inflacji bazowej w czerwcu. W trakcie dzisiejszej sesji resort MF będzie starał uplasować serię obligacji 2-letnich wygasających w lipcu 2014r., warto zwrócić uwagę na tą aukcję ponieważ pozwoli ona ocenić na ile rynek wycenia możliwość szybkiego obniżenia stóp procentowych w świetle wczorajszych kiepskich danych z Polski.

Podczas dzisiejszego handlu w centrum uwagi znajdować się będą dane fundamentalne z gospodarki amerykańskiej. W godzinach popołudniowych zaprezentowane zostaną flagowe wskaźniki gospodarcze wskazujące na koniunkturę w większości najbardziej znaczących segmentów. Wśród najbardziej istotnych wskazać należy sytuację na amerykańskim rynku pracy (wnioski o zasiłek dla bezrobotnych godz. 14:30, oczek. 365 tys.) oraz koniunkturę na, przyjmowanym zwyczajowo jako indykator ogólny, rynku nieruchomości (sprzedaż domów na rynku wtórnym godz. 16:00, oczek. 4,62 mln). Dodatkowo o godz. 16:00 poznamy odczyt indeksu Philly FED (gdzie oczekuje się polepszenia odczytu do poziomu -7,7 pkt., wobec -16,6 pkt. ostatnio) oraz indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze przepływy pieniężne w kierunku złotego doprowadziły do naruszenia 1,5 rocznej linii trendu wzrostowego ( z 9 stycznia 2011r.) w ujęciu tygodniowym. Równocześnie dopiero przeforsowanie spadków przez psychologiczny zakres 4,15 PLN stanowić będzie wiarygodny sygnał pogłębienia spadków na parze w kierunku 4,08 EUR/PLN. Należy pamiętać, iż złoty w perspektywie ostatniego 1,5 miesiąca zyskał ok. 6% wobec euro, pomimo konsekwentnych spadków na rynku eurodolara. Sugeruje to, iż obecność kluczowych wsparć na parze EUR/PLN powinna doprowadzić do wystąpienia dynamicznej korekty w kierunku okolic 4,22 EUR/PLN.

Konrad Ryczko