Złoty delikatnie osłabił się na początku środowych notowań, ale w ciągu dnia ma szansę na lekkie umocnienie i zejście poniżej poziomu 4,16 za euro, oceniają analitycy. "Po wczorajszych wzrostach komentarz szefa Fedu w Kongresie został całkiem dobrze przyjęty mimo, że Bernanke nie przedstawił żadnych nowych informacji. Wystąpienie odbywało się w towarzystwie dobrych wyników kwartalnych spółek, które w większości okazały się być lepsze od oczekiwań.

Bernanke poinformował dodatkowo, że produkcja przemysłowa w USA w czerwcu rosła. Od rana nastroje na rynkach są całkiem dobre" - powiedział kierownik zespołu analiz makroekonomicznych i rynków finansowych Banku BGŻ Konrad Soszyński. Dobre nastroje wsparły także dane z chińskiego rynku nieruchomości. I choć w ocenie rynku zostały one nieco zawyżone ze względu na obniżki stóp procentowych, to Chińczycy dali jasny sygnał, że są gotowi i chcą wspierać swój sektor nieruchomości. "Biorąc pod uwagę spadek euro/dolara, złoty tylko lekko osłabił się dziś na początku notowań.

Na jutro mamy zaplanowaną aukcję dwuletnich obligacji i to powinno pociągnąć dług. Dziś napłyną jeszcze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, które powinny być w miarę dobre. To tworzy dość przyzwoity klimat dla złotego, który dziś może nawet lekko umocnić się i zejść poniżej poziomu 4,16 za euro" - powiedział Soszyński. W środę, ok. godz. 10-tej jedno euro kosztowało 4,1650 zł, a dolar 3,3905 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,2283. We wtorek, ok. godz. 17.15 jedno euro kosztowało 4,1720 zł, a dolar 3,4132 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,2226. Rano, ok. godz. 10-tej jedno euro kosztowało 4,1835 zł, a dolar 3,4042 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,2293.