ECB obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając tym samym stopę podstawowych operacji refinansujących Eurosystemu do 0,75 proc., a stopę depozytu w banku centralnym do 0,0 proc. Mimo, że decyzja władz monetarnych była oczekiwana przez zdecydowaną większość inwestorów, na rynku walutowym pojawiła się duża zmienność. Część inwestorów liczyła bowiem na bardziej zdecydowane działania ECB, czyli na obniżkę o 50 pb lub na zapowiedź kolejnych operacji płynnościowych.

Jednak najmocniej rynki rozczarowała konferencja prasowa z udziałem prezesa ECB. Mario Draghi oznajmił, bowiem, że nowe działania płynnościowe nie były rozważane oraz, że Bank Centralny nie będzie podejmował działań, które nie mieszczą się w jego mandacie. Zasugerował tym samym, że w najbliższym czasie nie ma co liczyć na kolejne LTRO oraz na wznowienie programu skupu obligacji peryferyjnych krajów Eurolandu. W reakcji na te słowa rentowności hiszpańskich i włoskich obligacji wystrzeliły w górę o odpowiednio 40 pb (do 6,77 proc.) i 21 pb (do 5,96).

Działaniem nakierowanym na pobudzenie koniunktury w strefie euro jest obniżka stopy depozytowej do 0,0 proc. Ma to na celu zniechęcenie europejskich banków do deponowania środków w banku centralnym na rzecz inwestowania w realną gospodarkę. Popyt na kredyt ze strony gospodarstw domowych i przedsiębiorstw niefinansowych utrzymuje się, bowiem na bardzo niskim poziomie. Wczorajsza decyzja ECB może go pobudzić oraz zachęcić banki do udzielania kredytów.
Dziś najważniejsze informacje napłyną ze Stanów Zjednoczonych.

Poznamy zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopę bezrobocia w czerwcu. Przez ostatnie cztery miesiące przyrosty zatrudnienia poza rolnictwem były coraz mniejsze. Przyczyniło się to między innymi do wzrostu stopy bezrobocia o 0,1 proc. (do 8,2 proc.). Konsensus rynkowy odnośnie czerwcowych danych zakłada lekkie odreagowanie (wzrost z 69 tys. do 90 tys.). Jednak by stopa bezrobocia spadała, w sektorach pozarolniczych powinno powstawać minimum 200 tys. nowych miejsc pracy. Dziś odczyt może przewyższyć prognozę. Wskazał na to wczorajszy raport ADP – w sektorze prywatnym przybyło 176 tys. nowych miejsc pracy (wzrost z 136 tys., przy prognozie 100 tys.). 

Dysparytet stóp procentowych wspiera złotego
Mimo znacznego osłabienia wspólnej waluty złoty zachowuje się bardzo stabilnie. Kurs EUR/PLN wciąż konsoliduje się poniżej linii trendu wzrostowego rozpoczętego w pierwszej połowie marca bieżącego roku, oraz tuż nad linią trendu poprowadzoną od dołka z połowy 2008 roku. O godzinie 9:00 kurs EUR/PLN wynosi 4,2170. Obniżka kosztu pieniądza przez ECB w połączeniu z majową podwyżką przez RPP zwiększyła dysparytet stóp procentowych o 50 pb. To z kolei sprawia, że złoty ma jeszcze potencjał do umocnienia. Czynnikiem hamującym wzrosty wartości polskiej waluty są wciąż utrzymujące się niepokoje związane z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro. Jednak złoty pokazuje, że w czasie wakacji notowania powinny zachowywać się względnie stabilnie. Z kolei polska waluta nie jest tak silna w stosunku do dolara. Kurs USD/PLN wzrósł wczoraj o 500 pipsów i obecnie znajduje się na poziomie 3,40.

Szymon Zajkowski