Jednak pomimo imponującej sesji kończącej pierwsze półrocze tego roku na rynkach finansowych, drugi kwartał – w przypadku większości towarów – trudno zaliczyć do udanych. Notowania większości z nich zakończyły go bowiem na minusie.

Rekordzistami zwyżek były wczoraj ceny ropy naftowej. Notowania europejskiego surowca gatunku Brent wzrosły o ponad 6 USD na baryłce, do poziomu niemal 98 USD za baryłkę. Tymczasem cena baryłki amerykańskiej ropy typu West Texas Intermediate wzrosła o ok. 7 USD do poziomu 85 USD. Tym samym, kontrakty na ten gatunek ropy zanotowały czwarty największy wzrost (w ujęciu bezwzględnym) w całej historii ich notowań.

Niemniej jednak, cały drugi kwartał bieżącego roku zakończył się dla notowań ropy na minusie. Jeszcze trzy miesiące temu ceny obu tych surowców znajdowały się w rejonach trzycyfrowych: cena ropy Brent wynosiła ok. 122 USD za baryłkę, zaś notowania ropy WTI były na poziomie ok. 103 USD za baryłkę. Dla obu surowców był to więc najgorszy kwartał od IV kw. 2008 r. Wyciszenie napięć politycznych związanych z programem atomowym Iranu doprowadziło w większym stopniu do przeceny ropy europejskiej, przez co dyferencjał Brent-WTI spadł w ciągu ostatniego kwartału o ok. 6 USD do rejonu 13 USD.

Piątkowa sesja zakończyła się także na sporym plusie w przypadku wszystkich metali szlachetnych. Złoto i pallad podrożały o nieco ponad 3%, zaś ceny platyny i srebra zostały wywindowane w górę o ponad 4%.

Godny przytoczenia jest fakt, że notowania złota w całym II kw. 2012 r. spadały wraz z pozostałymi surowcami, pomimo że kruszec ten ma status „bezpiecznej przystani” na kryzysowe czasy. Inwestorzy za bezpieczniejsze aktywa uznali jednak amerykańskiego dolara oraz np. obligacje USA. Kilkuprocentowa zniżka cen żółtego kruszcu oznacza, że był to dla złota najgorszy kwartał od 2004 r.

Niemniej jednak, złoto i tak poradziło sobie najlepiej spośród wszystkich metali szlachetnych. W przypadku srebra przecena w II kw. 2012 r. wyniosła niemal 15%, dla cen platyny było to prawie 12%, a dla notowań palladu – około 11%. Taka sytuacja nie powinna jednak dziwić – „białe” metale szlachetne, do których zaliczane są właśnie srebro, platyna i pallad, są mniej odporne na wahania koniunktury niż złoto ze względu na ich szersze wykorzystanie w przemyśle.

W przeciwieństwie do rynków surowców energetycznych i przemysłowych, drugi kwartał na rynkach towarów rolnych był pomyślny dla strony popytowej. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wzrost cen zbóż, których zbiory w obecnym sezonie mogą rozczarować. Obawy o jakość i ilość tegorocznych żniw wyniosły cenę pszenicy w ostatnim kwartale w górę o 16%. W analogicznym okresie soja podrożała o ponad 4%, a cena kukurydzy utrzymała się praktycznie na niezmienionym poziomie.

Dorota Sierakowska