Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,267 PLN za euro, 3,406 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,555 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu pozostają blisko 5-letnich minimów i wynoszą obecnie 5,147% w przypadku instrumentów 10-letnich.

Miniony tydzień przyniósł osłabienie złotego o ok. 0,54% względem pozostałych walut. Bezpośrednim powodem nieznacznego odwrotu kapitału od PLN były spadki notowań eurodolara zwyczajowo traktowanego jako wskaźnik awersji do ryzyka na rynkach. Kluczowym wydarzeniem tygodnia okazało się posiedzenie FOMC, gdzie decyzja o rozwinięciu operation twist spotkała się jedynie z umiarkowanym optymizmem ze strony uczestników rynku, którzy oczekiwali potencjalnej zapowiedzi QE3. Ponadto warto wspomnieć, iż apetyt na ryzykowne aktywa ograniczony został przez działalność agencji Moody’s, która obniżyła rating 15 globalnym bankom. Piątkowa zapowiedź, że EBC zamierza poszerzyć zakres instrumentów finansowych używanych na zabezpieczenie operacji kredytowych, w tym o aktywa gorszej jakości, nie zdołała przywrócić optymizmu na rynkach.

Również w przypadku rynku krajowego ciężko wskazać na czynnik mogący wesprzeć złotego na rynku. Ostatnie wypowiedzi członków RPP sygnalizują, iż gremium ogranicza jastrzębie stanowiska, przesuwając uwagę rynków na lipcową projekcję inflacyjną RPP. Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej będzie mieć miejsce 3-4 lipca 2012 r.

Równocześnie należy pamiętać, iż w przypadku dalszego pogarszania się nastrojów na rynkach złoty stabilizowany będzie przez interwencje NBP oraz wzrost aktywności BGK na rynku. W piątek prezes BGK, Dariusz Daniluk, powiedział, iż „BGK na rynku walutowym i długu jest, był i będzie obecny” oraz „ jeżeli możemy zmniejszyć komfort spekulantów to będziemy to czynili”. W trakcie ostatnich tygodni jako poziom wzrostu aktywności BGK należy wskazać psychologiczny zakres 4,30 EUR/PLN powyżej którego instytucja centralna działała bardziej agresywnie w arkuszach broniąc wyceny polskiej waluty.

Jak dotąd brak jest znaczącej reakcji rynków na polepszenie się relacji na linii Budapeszt – UE/MFW. W minionym tygodniu węgierski Rząd przekazał do parlamentu projekt ustawy w zakresie instytucji tamtejszego Banku Centralnego (MNB), tym razem zgodny ze stanowiskiem unijnych decydentów. W reakcji na ten ruch MFW oraz EBC zapowiedziały, iż powrócą do rozmów ws. pożyczki o wartości 15 mld EUR dla Węgier. Powyższe doniesienia powinny zmniejszać ryzyko koszyka walut Europy Środkowo – Wschodniej powiązane z forintem, który w ciągu ostatnich miesięcy traktowany był jako najsłabsze ogniwo z zestawienia, szkodząc pośrednio koronie czeskiej oraz złotemu. 

W trakcie dzisiejszej sesji nie zaplanowano publikacji znaczących figur makroekonomicznych z rynku krajowego. Inwestorzy skupią swoją uwagę na oczekiwanych ruchu ze strony Hiszpanii, która w trakcie dzisiejszej sesji najpewniej wystąpi z oficjalnym wnioskiem o pomoc finansową dla tamtejszego sektora bankowego ( pożyczka 100 mld EUR, wobec potrzeb oszacowanych przez MFW na ok. 65 mld EUR). Ponadto podczas dzisiejszego handlu inwestorzy poznają wartość sprzedaży nowych domów w USA za maj (oczek. 345 tys.). Dodatkowo oczekiwać można komentarzy unijnych decydentów po zaplanowanym na dziś spotkaniu Hollande – Draghi.

Rozpoczynający się tydzień przyniesie publikację szeregu znaczących odczytów dla gospodarki polskiej. We wtorek poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia w maju. Oczekuje się przyspieszenia w zakresie sprzedaży do 7,3% r/r, przy jednoczesnym spadku stopy bezrobocia do 12,6% r/r (poprzednio 12,9%r/r). Dane te mogą mieć większy niż zazwyczaj wpływ na rynek w świetle potencjalnej zmiany stanowisk poszczególnych członków RPP przed lipcowym posiedzeniem. W piątek ponadto poznamy saldo rachunku bieżącego za I kw. 2012r., gdzie oczekiwana wartość wynosi -4964 mln EUR. 

Z technicznego punktu widzenia aktualny układ notowań wskazuje, iż możemy być świadkami kolejnego osłabienia złotego w kierunku pełnego zakresu 4,30 EUR/PLN, powyżej którego może dojść do wzrostu aktywności ze strony BKG i w konsekwencji stabilizacji notowań. Jednocześnie jako dolne ograniczenie mniej prawdopodobnego umocnienia złotego przyjmować należy 4,25 PLN oraz 4,226 PLN.

Konrad Ryczko