O sile byków pozytywnie świadczy fakt, że zdołały one utrzymać przewagę pomimo wzrostu notowań dolara (wczoraj US Dollar Index zwyżkował o 0,32%). Niemniej jednak, powodów do optymizmu nadal nie ma zbyt wiele – obserwowane odbicie w górę cen wielu towarów wynika w dużej mierze z odreagowania dynamicznych spadków z poprzedniego tygodnia.

API: spadek zapasów ropy w USA

Wczoraj stronie popytowej sprzyjały dane makro ze Stanów Zjednoczonych, które nieco przyćmiły problemy gospodarcze na Starym Kontynencie. Po południu pojawił się lepszy od oczekiwań odczyt indeksu ISM dla usług. Dodatkowo, wieczorem w raporcie Amerykańskiego Instytutu Paliw podano, że w minionym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,8 mln baryłek. Jest to jeden z nielicznych tygodniowych spadków zapasów w ostatnich miesiącach, bowiem praktycznie od początku lutego zapasy „czarnego złota” w Stanach Zjednoczonych systematycznie rosną.

Po południu swoje wyliczenia dotyczące zapasów ropy naftowej w USA przedstawi amerykański Departament Energii. Dziś rano notowania amerykańskiej ropy WTI rosną o około 1,5%. Najbliższy opór to okolice 88-90 USD za baryłkę. Jednak w najbliższych godzinach wpływ na notowania ropy naftowej będzie miała nie tylko sytuacja techniczna – inwestorzy powinni na bieżąco śledzić informacje napływające m.in. z Europejskiego Banku Centralnego, który dziś podejmie decyzję dotyczącą wysokości stóp procentowych w eurolandzie. Sytuacja gospodarcza w strefie euro i działania europejskich instytucji w zakresie radzenia sobie z kryzysem zadłużeniowym są obecnie szczególnie uważnie śledzone przez rynek.

Srebro zbliża się do poziomu 30 USD za uncję

Dziś rano rosną także ceny metali szlachetnych. Najsilniejsza zwyżka jest obserwowana na wykresie cen srebra – biały metal zyskuje na wartości już niemal 3%. Tym samym notowania srebra naruszyły techniczny opór, znajdujący się w rejonie 28,60 USD za uncję, który pozostawał niepokonany od połowy maja. Najbliższym ważnym poziomem oporu dla cen srebra są okolice 31 USD za uncję, wyznaczone m.in. linią średnioterminowego trendu spadkowego.

Niemniej jednak, w najbliższych dniach ceny metali szlachetnych będą się w dużej mierze poruszać pod dyktando zaplanowanego na jutro wystąpienia publicznego Bena Bernanke. Inwestorzy liczą na ustosunkowanie się szefa Fed do opublikowanych w minionym tygodniu słabych danych makro z amerykańskiego rynku pracy i do możliwości kolejnej rundy luzowania ilościowego.

Tymczasem notowania złota rosną nieco mniej dynamicznie – dziś rano żółty kruszec drożeje o nieco ponad 1%. Tym samym cena złota znalazła się w okolicy ważnego technicznego oporu (rejon 1635 USD za uncję). Nawet jeśli zostanie on naruszony, to kolejną barierą dla strony popytowej są okolice 1650-1655 USD za uncję oraz w dalszej kolejności ok. 1680-1682 USD za uncję.

Dorota Sierakowska