Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,40 PLN za euro, 3,55 PLN względem dolara amerykańskiego oraz 3,66 PLN wobec franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu na rynku wtórnym nieznacznie spadły i wynoszą obecnie 5,418% w przypadku instrumentów 10 – letnich.

Miniony tydzień przyniósł spadek wartości polskiej waluty, aż o -1,11% (EUR/PLN), tym samym złoty w stosunku do euro jest najsłabszy od stycznia 2012r., a wobec dolara amerykańskiego, aż od ok. 3 lat, a więc od czasu upadku banku Lehman Brothers. 

Podstawowym czynnikiem zwiększającym awersję inwestorów do bardziej ryzykownych aktywów jest eskalacja problemów Strefy Euro. W weekend otrzymaliśmy nieoficjalne doniesienia, iż Niemcy sugerują Hiszpanii, aby ta zwróciła się o międzynarodową pomoc finansową w celu sprostaniu tamtejszemu kryzysowi bankowemu. Jednocześnie w dalszym ciągu w tle rozgrywany jest scenariusz potencjalnego wyjścia Grecji z Unii walutowej (grexit). Ostatni sondaż przedwyborczy opublikowany w sobotę tym razem wskazał pro-reformatorską Nową Demokrację jako ugrupowanie na, które zagłosuje większość Greków (26,1 – 27,1%).

Jednocześnie lewicowa SYRIZA mogłaby liczyć na ok. 23,6 – 26,4%. Był to zarazem ostatni sondaż publikowany przed wyborami zaplanowanymi na 17 czerwca, sugerując, iż wiele zależeć będzie teraz od retoryki greckich polityków, pozostawiając inwestorów w niepewności przez następne 2 tygodnie. 

Wzrost niepewności co do stabilność Strefy Euro skutecznie odstrasza inwestorów od kupowania walut powszechnie uznawanych za ryzykowne. Złoty zwyczajowo pełni rolę środka ekspozycji kapitału zagranicznego na region Europ Środkowo Wschodniej, stąd w przypadku pogarszania się nastrojów możemy zaobserwować podwyższoną zmienność, nieznacznie jedynie stabilizowaną przez działania instytucji centralnych.

Piątkowe wydarzenia w regionie również nie przyczyniły się do stabilizacji notowań wysoce skorelowanego węgierskiego forinta. Międzynarodowy Funduszy Walutowy podał, iż nie wyznaczył daty rozpoczęcia rozmów z władzami z Budapesztu z uwagi na brak porozumienia w zakresie zmian legislacyjnych odnoszących się do instytucji centralnej. Tamtejszy parlament w trakcie dzisiejszej sesji miał poddać pod głosowania część propozycji MFW/UE, jednak na prośbę ministra finansów, Mihaly’a Varga głosowania zostało przełożone. W opinii międzynarodowych obserwatorów kluczowe kwestie pozostaną najprawdopodobniej nierozwiązane, pomimo, iż Węgry potrzebują środków finansowych z uwagi na ograniczoną możliwość finansowania się poprzez rynek – oprocentowanie 10-letnich obligacji wynosi aktualnie 9,07%. W reakcji na te doniesienia forint stracił -1,54% wobec euro tym samym dodatkowo ciążąc na sentymencie wokół koszyka walut Europy Środkowo – Wschodniej. 

Z punktu widzenia krajowych danych fundamentalnych jako najbardziej znaczącą figurę rozpatrywać należy środową decyzję RPP w zakresie stóp procentowych. Po majowym podniesieniu kosztu kredytu o 25pb. część uczestników rynku będzie szukało potwierdzenia czy było to jedynie jednorazowe dostosowanie polityki monetarnej czy może rozpoczęcie cyklu zacieśniana. W naszej opinii wzrost zagrożeń zewnętrznych mogących wpłynąć na wzrost gospodarczy w Polsce wskazuje, iż stopy pozostaną na obecnym poziomie 4,75%, nawet pomimo znacznej słabości polskiej waluty na rynku. 

W trakcie dzisiejszej sesji możemy liczyć na ograniczony handel z uwagi na dzień wolny od obrotu m.in. w Londynie. Również w kalendarzu makroekonomicznym nie figurują kluczowe pozycje. O godz. 11:00 poznamy odczyt europejskiego indeksu Sentix (oczek. -29,5pkt), zwyczajowo nie wywołującego znaczącej reakcji na rynkach. Ponadto o godz. 16:00 zaplanowano publikacje zamówień na dobra trwałego użytku w Stanach Zjednoczonych – odczyty te będą najprawdopodobniej rozpatrywane w świetle słabych, piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Inwestorzy wyczekiwać będą potwierdzenia możliwego zainicjowania działań „wspierających” ze strony FED, gdzie słabsze publikacje mogłyby wpłynąć na retorykę przedstawicieli Rezerwy Federalnych podczas wystąpień zaplanowanych w rozpoczynającym się tygodniu.

Z punktu widzenia technicznego wzrost aktywności BGK w arkuszach doprowadził do wyhamowania spadków na złotym powyżej 4,40 EUR/PLN. Jednocześnie zakres ten stanowić będzie teraz ważne psychologiczne wsparcie. Sentyment wokół walut emerging markets jest aktualnie zdecydowanie negatywny, stąd w dłuższej perspektywie rynek może w dalszym ciągu grać na osłabienie złotego. W krótkim terminie prawdopodobna jest jednak kilku – groszowa konsolidacja z uwagi na możliwość zaistnienia potencjalnego odbicia na notowaniach eurodolara.

Wsparcia: 4,40 EUR/PLN, 4,37 EUR/PLN
Opory: 4,42 EUR/PLN, 4,45 EUR/PLN.

Konrad Ryczko