Zachowanie się kursu EUR/USD dobitnie pokazuje jak bardzo rynki obecnie wrażliwe są na jakiekolwiek negatywne doniesienia na temat kryzysu zadłużeniowego w Europie i losach Grecji w strefie euro. Im bliżej będziemy dnia nowych wyborów w Grecji tym zwiększać się będą spekulacje odnośnie przyszłości tego kraju i tym bardziej rosnąć będzie awersja do ryzyka, co z kolei stanie się katalizatorem spadków kursu EUR/USD.

W oczekiwaniu na szczyt UE
Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie rozpoczynający się o godzinie 18:15 nieformalny szczyt Unii Europejskiej. Jego głównymi tematami będzie kryzys w strefie euro oraz emisja wspólnych euroobligacji. Na dzisiejszym spotkaniu przywódców UE poznamy jedynie stanowisko czołowych polityków na temat wyżej wymienionych kwestii, natomiast na konkretne decyzje zaczekać musimy do regularnego szczytu UE, który odbędzie się dopiero 28 czerwca. Wczoraj w oczekiwaniu na pozytywne rozstrzygnięcia szczytu spadła nieco awersja do ryzyka. Zawężał się spread między 10- letnimi obligacjami Niemiec i peryferyjnych krajów Eurolandu, spadały również stawki 5- letnich CDS-ów na dług państw strefy euro, a główne indeksy europejskich parkietów zyskiwały średnio 2 proc.

Pozytywny sentyment zakłócony został mieszanymi odczytami ze Stanów Zjednoczonych. W kwietniu bowiem powyżej prognozy wzrosła liczba sprzedanych domów na rynku wtórnym, jednak negatywnie zaskoczył indeks Richmond Fed, który znalazł się na najniższym poziomie od grudnia ubiegłego roku (to kolejny po New York Empire State regionalny indeks koniunktury, który odnotowuje znaczny spadek wartości, wzbudzając obawy przed jutrzejszym odczytem indeksu PMI dla przemysłu w całych Stanach Zjednoczonych).

Do pogorszenia nastrojów dodatkowo przyczynił się były prezydent Grecji, Lucas Papademos, który stwierdził, że Grecja zastanawia się nad przygotowaniami do opuszczenia strefy euro, ostrzegając również, że bankructwo tego kraju i opuszczenie wspólnego obszaru walutowego będzie miało znaczące i daleko idące konsekwencje. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tych słowach nie było nic odkrywczego jednak, inwestorzy w ostatnich tygodniach wyjątkowo wrażliwie reagują na negatywne słowa dotyczące Grecji, zwłaszcza z ust prominentnych polityków. 

USD/JPY bliski wybicia
Nad ranem Bank Japonii pozostawił stopy procentowe bez zmian- główna z nich znajduje się na poziomie 0,1 proc. Nie to jednak wzbudziło największe zainteresowanie uczestników rynku, a decyzja o niezmienianiu wartości programu stymulacji monetarnej, po tym jak został on zwiększony w poprzednim miesiącu. Co prawda decyzja taka była w dużej mierze oczekiwana przez inwestorów, jednak wywołała umocnienie jena w stosunku do dolara amerykańskiego do poziomu 79,5. Tym samym kurs USD/JPY „odbił się” od górnej bandy kanału spadkowego rozpoczętego dwa miesiące temu. Jednak na interwale dziennym cały czas utrzymuje się negatywna dywergencja z oscylatorem stochastycznym wolnym, co zwiększa prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie notowania wybiją się górą ze wspomnianego kanału spadkowego. Wzrostom kursu USD/JPY w najbliższych miesiącach sprzyjać może zwiększenie programu stymulacyjnego (może to nastąpić już w lipcu).

Kolejne dane z rynku nieruchomości w USA
Po wczorajszej wyższej od prognoz liczbie sprzedanych domów na rynku wtórnym w kwietniu w Stanach Zjednoczonych (4,62 mln wobec prognozy na poziomie 4,6 mln), dziś poznamy liczbę sprzedanych nowych domów w kwietniu (prognoza: 335 tys.) i wartość indeksu cen nieruchomości FHFA w marcu (prognoza: 0,3 proc. m/m). Odczyty podobnie jak wczorajszy powinny pozytywnie zaskoczyć, utrzymując trend wzrostowy w danych z rynku nieruchomości. Kwietniowy wzrost liczby pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wspiera optymistyczne oczekiwania.

Złoty znów traci
Po rozpoczęciu notowań na europejskich parkietach kurs EUR/PLN znajduje się na poziomie 4,36, a USD/PLN na poziomie 3,45. W dalszej części dnia, na fali słabych nastrojów w oczekiwaniu na nieformalny szczyt UE, USD/PLN może testować maksima z połowy maja na poziomie 3,4680, a EUR/PLN opór na poziomie 4,38. W ostatnich tygodniach zdecydowanie podniosła się implikowana krzywa zmienności kursu EUR/PLN. Potwierdza to utrzymywanie się wysokiego ryzyka kolejnych dużych zmian w notowaniach par złotowych. Kolejna fala spadków wartości złotego może nadejść tuż przed wakacjami i spowodowana ponownie będzie doniesieniami z greckiej sceny politycznej i ewentualnym być albo nie być tego kraju w strefie euro.

Szymon Zajkowski