- To zatrzymanie cyklu, a nie formalny koniec. Cykl jest otwarty, to klasyczna sytuacja "wait and see". Przyglądamy się sytuacji, w szczególności do listopada gdy publikowany będzie raport o inflacji – powiedział Glapiński.

W środę RPP pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian i główna cały czas utrzymuje się na poziomie 6,75 proc. Wcześniej przez 11 miesięcy RPP podnosiła stopy procentowe.

- Wysoka inflacja jest poziomem globalnym – dodał.

Reklama

Szef NBP podkreślał postępujące osłabienie koniunktury – Europa ponosi największe koszty odcinania się od rosyjskich surowców – dodał.

- Banki centralne – te najważniejsze - stosunkowo niedawno zaczęły podnosić stopy patrząc w stosunku do naszych decyzji – powiedział prezes NBP.

- Zsynchronizowane podwyżki stóp zwłaszcza w głównych bankach centralnych będą wspierać nasze decyzje – dodał.

Glapiński podkreślił, że 11 decyzji RPP osłabiło krajowy popyt i wpłynie na obniżanie się inflacji, do czego przyczyni się także spowolnienie gospodarki.

Koniunktura gospodarcza w Polsce będzie się pogarszać, co wpłynie na zmniejszenie się inflacji – wskazał prezes NBP.

- Nie grozi nam recesja, groźba znaczącego bezrobocia jest bardzo niska – mówił szef banku centralnego.