Za nami udany debiut nowego systemu giełdowego wprowadzonego przez GPW. Całkowita wartość obrotów akcjami wyniosła w poniedziałek prawie 783 mln zł, a inwestorzy zawarli w sumie prawie 55 tys. transakcji. Dziś inwestorzy mogą odpocząć, gdyż GPW zapowiedziała, że ze względu na wdrożenie UTP odwołuje wtorkową sesję. Taka wymuszona przerwa może nam dobrze zrobić, gdyż nastroje na światowych rynkach nie są najlepsze.

W poniedziałek WIG20 zakończył sesję spadkiem prawie o 2 proc. Indeks blue chipów został ściągnięty w dół głównie przez słabe zachowanie walorów surowcowych. Po publikacji słabszych danych z Chin uwaga inwestorów skupiła się głównie na surowcach. Cena złota spadła ponad 5,4 proc. i znalazła się poniżej poziomu 1400 USD za uncję. Cena tego kruszcu jest tym samym na najniższych poziomach od ponad dwóch lat. Srebro traciło ponad 9 proc. Cena miedzi na londyńskiej LME spadła do 7089 USD za tonę, co jest najniższą ceną od października 2011 roku. Ceny miedzi spadły do 1818 USD za tonę i również jest to poziom najniższy od października 2009 r. Oprócz słabszych danych z Chin w zeszłym tygodniu Komisja Europejska oceniła, że Cypr będzie musiał sprzedać swoje nadwyżki w rezerwie złota warte 400 mln euro.

Wprawdzie bank centralny Cypru oświadczył, że nie zamierza sprzedawać swoich zapasów kruszcu, jednak wśród inwestorów pojawiły się spekulacje, że nie tylko Cypr, ale też inne kraje strefy euro staną przed koniecznością sprzedaży zapasów tego metalu. Mimo nieciekawych nastrojów rodzimych inwestorów mogła wczoraj zainteresować publikacja krajowej inflacji CPI. W marcu 2013 roku wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce obniżył się do 1 proc. r/r. Jest to najniższy odczyt od 81 miesięcy. Przed miesiącem inflacja ukształtowała się na poziomie 1,3 proc. r/r. Spadek cen konsumpcyjnych jest głębszy od oficjalnych prognoz. Niższa inflacja zwiększa oczekiwania na kontynuację przez RPP obniżek stóp, jednak jak wiemy na razie szanse na to są nikłe.

Reklama

Sesja za oceanem również zakończyła się mocnym uderzeniem podaży. Jednym z powodów były słabe publikacje raportów makro. W kwietniu indeks NY Empire State spadł do 3,05 pkt. z 9,24 pkt., prognoza mówiła o odczycie na poziomie 7 pkt. Następnie NAHB opublikował indeks cen nieruchomości, który nieoczekiwanie spadł w kwietniu do 42 pkt. z 44 pkt., prognozowano wynik na poziomie 45 pkt. Był to trzeci z rzędu spadek tego indeksu. Sporą nerwowość wywołała też informacja, która pojawiła się pod koniec sesji w USA. W Bostonie doszło do dwóch eksplozji podczas maratonu. Przyczyn nie znamy, ale Amerykanie obawiają się kolejnego zamachu terrorystycznego. Praktycznie zupełnie niezauważone pozostały wczoraj lepsze wyniki Citigroup za I kwartał 2013 roku. Zyska na akcję wyniósł 1,23 USD, prognozowano 1,17 USD na akcję. Przychody wyniosły 20,5 mld USD, prognozowano 20,17 mld USD. Ostatecznie indeks Dow Jones zakończył sesję spadkiem o 1,8 proc., S&P500 spadł o 2,3 proc., Nasdaq o 2,1 proc.

Dziś poznamy sporo danych makro z USA. Będzie to m.in. odczyt inflacji konsumenckiej, pozwolenia na budowę domów, rozpoczęte budowy domów, oraz produkcja przemysłowa. Przed sesją w USA swoje wyniki za I kwartał podają: Coca-Cola, Goldman Sachs, Johnson&Johnson, a po sesji Intel i Yahoo. Z pewnością warto śledzić dzisiejsze doniesienia z głównych światowych rynków, jednak dzień bez sesji w dobie tak gwałtownego pogorszenia nastrojów, może się okazać dla rodzimych inwestorów bardzo istotny przed podjęciem kolejnych decyzji inwestycyjnych.

Eliza Dąbrowska