statystyki

Niechby potrwał jeszcze ten neoliberalizm [OPINIA]

autor: Jan Cipiur22.11.2020, 15:00
Milton Friedman wskazywał, że dyrektor wykonuje wolę właścicieli firmy, więc musi prowadzić biznes zgodnie z ich dążeniami, a te sprowadzają się do zarabiania jak największych pieniędzy. Ale – zaznaczał ekonomista – w zgodzie z zasadami społecznymi ucieleśnionymi w prawie oraz normach etycznych.

Milton Friedman wskazywał, że dyrektor wykonuje wolę właścicieli firmy, więc musi prowadzić biznes zgodnie z ich dążeniami, a te sprowadzają się do zarabiania jak największych pieniędzy. Ale – zaznaczał ekonomista – w zgodzie z zasadami społecznymi ucieleśnionymi w prawie oraz normach etycznych.źródło: ShutterStock

Bez echa przeszła rocznica symbolicznych narodzin idei, która odzwierciedla pragnienie ludzi, by było im dobrze. Mnóstwo ludzi nazywa ją dziełem diabła. Ogłosił ją arcyszatan Milton Friedman.

13 września 1970 r. „The New York Times” opublikował jego artykuł na 33. stronie, więc redaktorzy nie dostrzegli, że jest z tych wiekopomnych. Tekst ogłuszał bezczelnością, ogłaszając, że „społeczna odpowiedzialność biznesu polega na pomnażaniu zysków firmy”. Friedman wskazywał, że w systemie wolnej przedsiębiorczości dyrektor wykonuje wolę właścicieli firmy, więc musi prowadzić biznes zgodnie z ich dążeniami, a te sprowadzają się do zarabiania jak największych pieniędzy. Ale – zaznaczał ekonomista – w zgodzie z zasadami społecznymi ucieleśnionymi w prawie oraz normach etycznych. Niezliczeni adwersarze Friedmana pomijają milczeniem to zastrzeżenie, bo tak wygodniej prać go po pysku.

Autor był nieprzejednany wobec poglądów, że biznes ma obowiązki związane z „tworzeniem miejsc pracy, ukracania dyskryminacji, unikania zanieczyszczeń i czymkolwiek innym”. Nie dlatego, że kpił z tych celów. Po prostu wiedział, że to niepoparta niczym wiara, że słuszne życzenia zmieniają się w dobre uczynki. Friedman chciał elementarnego porządku, w którym jedni skupiają się na wydajnym wytwórstwie, zaś rząd robi wszystko, by zadowolenie z tego układu było, jeśli nie pełne, to przynajmniej w miarę powszechne. Historia ludzkości pokazuje, że nic lepszego od takiego podziału jeszcze długo ludzie nie wymyślą.

Taniej zwalczać zło

Wbrew opinii nieprzejednanych krytyków Friedman dopuszczał wyjątki – podał przykład przedsiębiorców, którzy zakładają prywatny szpital lub szkołę, kierując się nie zyskiem, lecz celem dobroczynnym. Wprawdzie na leczeniu i na nauczaniu zbija się ciężką forsę, ale i dla pięknoduchów miał Friedman zrozumienie. A tych nie brakuje. Międzynarodowa Organizacja Zdrowia nie jest finansowana tylko przez rządy. Wprawdzie największym jej płatnikiem były USA (ok. 900 mln dol. rocznie), ale na drugim–trzecim miejscu dzielonym z rządem brytyjskim jest fundacja Billa oraz Melindy Gatesów, powstała z pieniędzy klientów Microsoftu, która wpłaca na konto WHO ok. 450 mln dol. rocznie.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane