statystyki

Nieracjonalność racjonalności rynkowej [FELIETON]

autor: Andrzej Szahaj05.06.2020, 07:35; Aktualizacja: 05.06.2020, 08:38
podatki, finanse, świat

Najpierw krótko o tym, jak należy rozumieć racjonalność rynkową. W wielkim skrócie to zestaw przekonań sterujących praktyką rynkową uważany przez jej apologetów za wzór racjonalności jako takiej. Składają się na nią m.in. przekonania, że głównym celem gospodarowania jest uzyskiwanie jak największego zysku przy jak najmniejszych nakładach.źródło: ShutterStock

Każdy wielki kryzys sprzyja krytycznemu namysłowi nad tym, co go poprzedziło. Ja skoncentruję się jedynie na jednym wymiarze rzeczywistości przedkryzysowej, który wymaga krytyki – chodzi mi o tzw. racjonalność rynkową.

Najpierw krótko o tym, jak należy rozumieć racjonalność rynkową. W wielkim skrócie to zestaw przekonań sterujących praktyką rynkową uważany przez jej apologetów za wzór racjonalności jako takiej. Składają się na nią m.in. przekonania, że głównym celem gospodarowania jest uzyskiwanie jak największego zysku przy jak najmniejszych nakładach. Przekładając to na język konkretu, chodzi o to, by produkować jak najtaniej, sprzedawać jak najdrożej. Słowem kryterium racjonalności jest wielkość zysku. I nic więcej. Zasadę tę wyraził jeden z najwybitniejszych zwolenników rynku Milton Friedman (laureat ekonomicznego Nobla w 1976 r.), który powiedział, że jedynym zobowiązaniem społecznym przedsiębiorstwa jest osiąganie zysku.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane