Tylko jedna partia opowiada się za szybkim przyjęciem wspólnej waluty. Reszta chce poczekać, aż będziemy bogatsi, a Euroland wyremontowany.
Temat wejścia do Eurolandu nie istnieje w polskiej polityce przynajmniej od siedmiu lat. Wtedy to przedstawiciele Ministerstwa Finansów ogłosili, że najwcześniej możemy zamienić złotego na euro w 2015 r. Chwilę później rząd PO-PSL zrezygnował w ogóle z podawania daty. Od tamtej pory już żadne deklaracje co do terminów nie padły, a politycy nie zrobili kroku zmierzającego do zmiany zapisów w konstytucji, które umożliwiałyby nam poważne myślenie o dołączeniu do strefy.
Nowoczesna mówi „tak”
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.