W listopadzie ropa naftowa brent zdrożała o prawie 13 proc. Nie stało się to z powodów gospodarczych, dlatego rajd na cenie ropy już się kończy.



Cena ropy brent przekroczyła 48 USD za baryłkę. To efekt optymizmu, wywołany tym, że teoretycznie mamy trzech producentów szczepionki, a jej produkcja mogłaby rozpocząć się już w tym roku.

Reklama

- Oczekiwania rynku są takie, że uruchomienie szczepień przywróci naszą mobilność – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, ekspert XTB. – Rynek chce jak najszybciej powrócić do normalności, a szczepionki są jedyną ku temu drogą.



Jak dotąd fundamenty są jednak temu przeciwne. Mobilność nadal spada. Podaż ropy jest zbyt duża w porównaniu do osłabionego popytu.

Wzrasta produkcja ropy w Libii, prawdopodobnie w przyszłym roku będzie rosła w Iranie.

Odbicie popytu nie będzie tak szybkie, aby kraje OPEC zmieniły swoje nastawienie.

- OPEC będzie chciał utrzymać przez 3-6 miesięcy ograniczenia na obecnym poziomie, a są to ciecia 7,7 mln baryłek dziennie – wyjaśnia ekspert XTB. – Jednak wiele może się zmienić, ze względu na zwiększanie dostaw przez Libię i Iran, i rajd cenowy ropy szybko się zakończy.

Poziom 50 USD za baryłkę ropy brent może zostać przejściowo osiągnięty jeszcze w tym roku. Jednak należy się spodziewać konsolidacji na poziomach 45-50 USD w roku przyszłym